Poznaj potęgę krótkich relacji w mediach społecznościowych

Poznaj potęgę krótkich relacji w mediach społecznościowych

Poznaj potęgę krótkich relacji w mediach społecznościowych

Stories od lat pozostają jednym z najbardziej charakterystycznych formatów komunikacji w mediach społecznościowych. Są szybkie w odbiorze, zajmują cały ekran smartfona i pozwalają marce komunikować się w mniej formalny sposób niż za pomocą klasycznych postów. Relacje na Instagramie i Facebooku mogą pokazywać codzienność firmy, prezentować produkty, przypominać o aktualnej ofercie, angażować społeczność oraz kierować odbiorców do konkretnych treści lub stron. Ich dużą zaletą jest również ograniczony czas dostępności – standardowe Stories znikają po 24 godzinach, choć wybrane materiały na Instagramie można zachować na profilu jako wyróżnione relacje. Dla agencji interaktywnej stories są więc nie tylko dodatkiem do postów i rolek, ale osobnym formatem, który warto uwzględnić w strategii social media. Kluczem nie jest jednak publikowanie wszystkiego, co dzieje się w firmie, lecz wykorzystanie relacji w sposób dopasowany do odbiorców i celów marki.

Dlaczego Stories wciąż mają znaczenie dla marek?

Relacje wyróżniają się przede wszystkim sposobem konsumpcji treści. Użytkownik ogląda je na pełnym ekranie, przechodząc płynnie od jednego materiału do kolejnego, dlatego marka ma bardzo mało czasu na przyciągnięcie jego uwagi. Z tego względu dobrze sprawdzają się krótkie komunikaty, dynamiczne zdjęcia, filmy, animacje i proste grafiki, które można zrozumieć praktycznie od razu. Stories mają również bardziej spontaniczny charakter niż klasyczne publikacje, dzięki czemu mogą uzupełniać dopracowany wizualnie profil o bardziej naturalne materiały. Firma może pokazać proces realizacji zamówienia, fragment dnia zespołu, przygotowania do wydarzenia, nowość w ofercie czy krótką poradę. Agencja interaktywna może wykorzystać ten format do budowania regularnego kontaktu między marką a społecznością, bez konieczności przygotowywania każdego materiału w taki sam sposób jak głównego posta. Nie oznacza to jednak, że relacje powinny być przypadkowe. Nawet spontaniczne Stories powinny pozostawać zgodne ze stylem komunikacji marki i realizować konkretny cel.

Stories pozwalają nie tylko mówić, ale również rozmawiać z odbiorcami

Jedną z największych zalet relacji są funkcje interaktywne, które pozwalają odbiorcy wykonać określone działanie bez opuszczania Stories. Zamiast publikować wyłącznie zdjęcie produktu, można wykorzystać ankietę i zapytać obserwujących o preferowany wariant. Zamiast przygotowywać kolejny post z odpowiedziami na najczęstsze pytania, można zebrać je za pomocą naklejki z pytaniami i później omówić wybrane zagadnienia. W zależności od dostępnych funkcji Instagrama można korzystać również między innymi z quizów, suwaków, odliczania, naklejek z linkiem, oznaczeń profili czy lokalizacji. Takie rozwiązania sprawiają, że odbiorca przestaje być wyłącznie widzem i może aktywnie uczestniczyć w komunikacji marki. Agencja interaktywna powinna jednak dobierać elementy interaktywne do treści, a nie dodawać je tylko dlatego, że są dostępne. Dobrze postawione pytanie może dostarczyć firmie ciekawych informacji o klientach, natomiast przypadkowa ankieta niezwiązana z marką może generować kliknięcia, które nie mają większej wartości marketingowej.

Co publikować na Stories? Kulisy, produkty i codzienność marki

Relacje świetnie nadają się do pokazywania tego, czego odbiorca zazwyczaj nie widzi w klasycznych publikacjach. Mogą to być kulisy powstawania produktu, przygotowania do sesji zdjęciowej, pakowanie zamówień, fragment realizacji usługi, praca zespołu czy droga od projektu do gotowego efektu. W przypadku producenta mebli ciekawym materiałem będzie pokazanie kolejnych etapów realizacji, restauracja może zaprezentować przygotowanie dania, a firma usługowa – efekty swojej pracy przed i po wykonaniu usługi. Stories mogą również prezentować nowości, bestsellery, aktualną dostępność produktów czy odpowiedzi na pytania klientów. Dzięki temu firma pokazuje swoją działalność z bardziej naturalnej perspektywy, a jednocześnie regularnie przypomina o ofercie. Agencja interaktywna może zaplanować kilka powtarzalnych kategorii relacji, dzięki którym codzienna komunikacja staje się łatwiejsza i bardziej uporządkowana. Nie każdy materiał musi być idealnie wyreżyserowany – w tym formacie naturalność może być zaletą, pod warunkiem że obraz i dźwięk pozostają czytelne, a publikacja rzeczywiście wnosi coś wartościowego.

Promocje, premiery i linki – Stories mogą również sprzedawać

Relacje mogą wspierać nie tylko budowanie zaangażowania, ale również konkretne działania sprzedażowe. Firma może wykorzystać je do poinformowania o promocji, premierze produktu, zapisach na wydarzenie, nowej usłudze czy ograniczonej czasowo ofercie. Warto jednak zaktualizować jedną z najpopularniejszych porad sprzed kilku lat – funkcja „Swipe Up” na Instagramie nie jest już wykorzystywana do dodawania linków. Zastąpiła ją naklejka z linkiem, dzięki której można skierować użytkownika bezpośrednio do wybranej strony. To przydatne rozwiązanie między innymi w e-commerce, podczas promocji wpisu blogowego, zapisów na wydarzenie czy prezentowania konkretnej usługi. Przy komunikowaniu promocji ograniczonej czasowo warto oczywiście podawać rzeczywisty termin jej obowiązywania, zamiast sztucznie budować presję. Agencja interaktywna może również połączyć działania organiczne z reklamami w formacie Stories. Meta Ads pozwala wykorzystywać pionową przestrzeń ekranu do prezentowania komunikatów reklamowych, dlatego materiały przygotowane z myślą o relacjach mogą być ważnym elementem płatnej kampanii.

Opinie klientów i UGC zwiększają wiarygodność komunikacji

Stories są dobrym miejscem na wykorzystywanie materiałów tworzonych przez klientów, czyli UGC – User Generated Content. Jeżeli użytkownik pokazuje produkt, dzieli się efektem realizacji lub publikuje opinię i oznacza profil firmy, udostępnienie takiego materiału może stanowić wartościowy element komunikacji. Potencjalny klient widzi wtedy ofertę nie tylko w materiałach przygotowanych przez samą markę, ale również w rzeczywistym kontekście jej wykorzystania. W przypadku niektórych branż mogą sprawdzić się zdjęcia klientów, krótkie recenzje, odpowiedzi na ankiety czy efekty „przed i po”. Warto jednak pamiętać o odpowiednim podejściu do udostępniania cudzych materiałów oraz nie traktować każdej wzmianki jako treści, którą automatycznie trzeba wykorzystać. Agencja interaktywna może wybierać materiały najlepiej pasujące do komunikacji marki i przeplatać je z treściami przygotowanymi samodzielnie. Takie połączenie pomaga uniknąć sytuacji, w której Stories stają się wyłącznie kolejnym katalogiem produktów, a jednocześnie pokazuje, że wokół firmy istnieje aktywna społeczność.

Wyróżnione relacje mogą pracować dłużej niż 24 godziny

Jedną z najważniejszych funkcji Instagrama są wyróżnione relacje, które pozwalają zachować wybrane Stories na profilu na dłużej. Dzięki temu wartościowy materiał nie musi przestać być widoczny po 24 godzinach. Wyróżnione relacje można potraktować jak dodatkowe menu pomagające nowemu użytkownikowi szybko poznać markę. W zależności od rodzaju działalności mogą pojawić się tam kategorie takie jak „Oferta”, „Realizacje”, „Opinie”, „FAQ”, „Promocje”, „O nas”, „Salon” czy „Kontakt”. Warto zadbać o logiczny podział i nie tworzyć kilkunastu kategorii, w których trudno znaleźć potrzebne informacje. Dobrze przygotowane okładki mogą dodatkowo uporządkować profil wizualnie, ale najważniejsza pozostaje zawartość. Agencja interaktywna powinna co jakiś czas sprawdzać, czy wyróżnione relacje nadal są aktualne. Stara promocja, nieaktualny cennik lub usługa, której firma już nie oferuje, mogą wprowadzać użytkownika w błąd. W ten sposób Stories stają się nie tylko chwilowym formatem, ale również praktycznym elementem profilu wspierającym prezentację firmy.

Nie każda relacja musi być perfekcyjna, ale każda powinna mieć sens

Stories kojarzą się ze spontanicznością, jednak spontaniczność nie powinna oznaczać chaosu. Kilkanaście relacji publikowanych jedna po drugiej bez wyraźnego celu może sprawić, że odbiorca szybko zacznie je pomijać. Podobny efekt może przynieść przeładowanie materiałów tekstem, publikowanie nieczytelnych grafik albo powtarzanie dokładnie tych samych komunikatów, które znajdują się już w postach. Relacja powinna być możliwa do zrozumienia w kilka sekund. Jeżeli przekaz wymaga dłuższego wyjaśnienia, warto podzielić go na kilka logicznie połączonych ekranów, zamiast umieszczać cały tekst na jednym. Dobrze sprawdza się również naprzemienne wykorzystywanie różnych formatów – zdjęć, krótkich filmów, wypowiedzi, grafik, ankiet czy udostępnień. Agencja interaktywna powinna przy tym pamiętać o spójności marki, odpowiedniej jakości materiałów oraz czytelności na ekranach telefonów. W przypadku filmów warto uwzględnić również osoby oglądające materiały bez dźwięku i w razie potrzeby wykorzystać napisy lub krótkie komunikaty tekstowe.

 

 

Publikuj ciekawe relacje, aby zatrzymać obserwujących!

Stories warto analizować tak samo jak pozostałe działania w social mediach

Relacje nie powinny być publikowane wyłącznie na podstawie intuicji. Ich wyniki można analizować i na tej podstawie określać, jakie materiały rzeczywiście interesują odbiorców. Warto obserwować między innymi liczbę wyświetleń, reakcje, odpowiedzi, kliknięcia w linki oraz interakcje z wykorzystanymi elementami. Jeżeli użytkownicy regularnie rezygnują z oglądania długiej serii relacji, może to być sygnał, że materiałów jest za dużo lub nie są wystarczająco angażujące. Z kolei duża liczba odpowiedzi na konkretny temat może podpowiedzieć pomysł na kolejny post, rolkę albo nawet szerszą serię treści. W agencji interaktywnej Matezun relacje traktujemy jako część całej komunikacji w social mediach, dlatego planujemy je w połączeniu z postami, rolkami i pozostałymi materiałami. Pozwala to zachować spójność przekazu, a jednocześnie wykorzystywać Stories do bardziej bieżącej i bezpośredniej komunikacji. Regularna analiza pomaga natomiast określić, które pomysły warto kontynuować, a które nie przynoszą oczekiwanych rezultatów.

Stories są uzupełnieniem strategii, a nie osobnym światem

Potęga krótkich relacji nie polega na tym, że każda firma powinna publikować kilkanaście Stories dziennie. Ich największą wartością jest możliwość szybkiego i bezpośredniego kontaktu z odbiorcami oraz wykorzystania formatów, które nie zawsze pasują do głównego profilu. Stories mogą przypominać o nowych postach, rozwijać tematy przedstawione w rolkach, pokazywać kulisy, prezentować opinie, kierować do oferty i zachęcać społeczność do interakcji. Najlepsze efekty pojawiają się wtedy, gdy relacje współpracują z pozostałymi elementami komunikacji. Agencja interaktywna może dzięki temu budować spójny ekosystem treści, w którym post realizuje jeden cel, rolka drugi, a Stories uzupełniają je o bieżący kontakt z odbiorcą. Nie trzeba również wykorzystywać każdej dostępnej naklejki, trendu czy efektu. Znacznie ważniejsze jest dopasowanie formatu do charakteru marki i potrzeb jej klientów. Dobrze zaplanowane relacje mogą być prostym narzędziem budowania rozpoznawalności, zaangażowania i zainteresowania ofertą, pod warunkiem że za regularnością publikacji stoi konkretny pomysł na komunikację.

Facebook i kłopoty z RODO oraz Apple – blokada wielu istotnych funkcji

Facebook i kłopoty z RODO oraz Apple – blokada wielu istotnych funkcji

Ostatnio Facebook ma sporo problemów. Nowe wpisy w GDPR znanym Polakom jako RODO, okazały się murem bardzo trudnym do przeskoczenia. Gigant społecznościowy musi wycofać wiele swoich funkcjonalności z rynku Europejskiego. Na dodatek zaostrza się konflikt z Apple, które w najbliższych aktualizacjach iOS bardzo utrudni życie Zuckerbergowi i jego polityce prowadzenia reklam.

Messenger od kilku dni wyświetla informacje o tym, że niektóre funkcje są niedostępne. Jest to skutek nowego prawa Unii Europejskiej, przez które z komunikatora zniknęła między innymi funkcja Stories i wyświetlanie zdjęć konwersacji z poziomu aplikacji (jest to nadal dostępne w wersji przeglądarkowej). Lakoniczne powiadomienie tak naprawdę nie prowadzi do żadnych solidnych informacji bądź pełniejszego wyjaśnienia sytuacji. Dzięki narzędziom biznesowym dotarliśmy jednak do oficjalnego komunikatu:

„Ze względu na nowe zasady dotyczące ochrony prywatności obowiązujące w Europie niektóre kampanie dotyczące wiadomości zostają wstrzymane. Oznacza to, że niektóre reklamy dotyczące wiadomości, targetowanie oraz grupy docelowe reklam emitowanych w Europie i z Europy będą niedostępne.” – Facebook.

Zmiany w RODO skutkują uniemożliwieniem wyświetlania targetowanych reklam w komunikatorze Messenger na terenie Unii Europejskiej. Wszystko sprowadza się do tego, że Facebook udostępnia firmom trzecim niektóre informacje na temat swoich użytkowników. Chcąc nie chcąc żyjemy w erze informacji i nasze preferencje oraz dane statystyczne są gromadzone absolutnie na każdym kroku. Reklamy widoczne w Stories były spersonalizowane pod zainteresowania użytkownika – teraz taki system nie może funkcjonować ze względu na wprowadzone regulacje. Facebook postanawia usunąć całą funkcję ze swojego komunikatora, zamiast najzwyczajniej dezaktywować reklamy. Niestety to pokazuje w jakie karty gra Zuckerberg. System pozostanie wyłączony, dopóki zespół Facebooka nie opracuje innego sposobu na wdrożenie reklam w Stories.

Komunikat widoczny w aplikacji Messenger.

Oprócz zmian takich jak Stories, wyświetlanie zdjęć z galerii oraz ograniczenie przesyłania wszystkich rozszerzeń plików za pomocą komunikatora – zwykli użytkownicy nie doświadczą większej ilości nieudogodnień. Najbardziej zostaną ograniczone podmioty korzystające z Messenger API i prowadzące strony na Facebooku za pomocą zewnętrznych platform. API jest wykorzystywane tam, gdzie chcemy umożliwić wprowadzanie zmian i udostępnić różnorakie funkcjonalności z Facebooka i Messengera, lecz nie bezpośrednio na tych platformach. Przykładem może tutaj być publikowanie postów za pomocą zewnętrznych aplikacji, zbieranie statystyk bądź widgety chatu na stronach internetowych. Wszystko to przestaje istnieć wraz z wprowadzeniem nowych regulacji. Zespół Facebooka obecnie szuka sposobu na obejście nowych zmian w prawie Unii Europejskiej.

Apple stawia czoła polityce reklamowej Facebooka

Następne komplikacje zauważamy w sporze pomiędzy Facebookiem i Apple, które również uderzyło w punkt newralgiczny Facebooka – zbieranie informacji oraz spersonalizowane reklamy. Nowa funkcja w iOS 14 oraz iPadOS 14 pozwala na jeszcze większą kontrolę prywatności przez swoich użytkowników, a tym samym podnosi poziom bezpieczeństwa informacji na temat swoich klientów. Warto jednak wspomnieć, że Apple może najzwyczajniej w świecie sobie na to pozwolić, gdyż zarabia przede wszystkim na sprzedaży urządzeń i akcesoriów, a nie na reklamach. Na początku przyszłego roku pojawi się możliwość zdecydowania, czy chcemy, aby aplikacje firm trzecich śledziły nasze kliknięcia w reklamy. Mowa tu o modułach wykorzystywanych przez reklamodawców do zbierania informacji o potencjalnym kliencie, aby ten dotarł do konkretnego produktu na przykład poprzez umieszczenie reklamy w grze mobilnej.

Facebook rusza z agresywną polityką reklam.
Zamierza zjednać sobie wszystkie małe i średnie biznesy.

Nic dziwnego, że planowana nowość nie podoba się Zuckerbergowi, którego model biznesowy oparty jest przede wszystkim na spersonalizowanych reklamach. Funkcja ta znacząco utrudni tworzenie profilu reklamowego konkretnego użytkownika, co przełoży się na wyświetlanie reklamy i dochody niebieskiego giganta. Facebook argumentuje, że zmiany uderzą dużych graczy, lecz najbardziej odczują to małe i średnie firmy, które dzięki spersonalizowanym reklamom mogą dotrzeć do potencjalnych klientów. Dane statystyczne Facebooka podkreślają, że reklamy niedostosowane do konkretnego użytkownika, generują nawet 60% mniej sprzedaży.

Została nawet przygotowana specjalna strona internetowa, która gromadzi wypowiedzi właścicieli małych firm. Oczywiście wszystkie te są negatywne i krytykują nowe podejście Apple. Nic jednak nie wskazuje na to, aby znany wszystkim dystrybutor urządzeń z jabłkiem miał zrobić krok w tył i stracić swój autorytet. Wiceprezes Apple ds. inżynierii oprogramowania jasno powiedział w wywiadzie dla The Telegraph, że media społecznościowe muszą się dostosować do nowego stanu rzeczy – koniec kropka.

Oficjalna strona utworzona przez Facebooka, potępiająca działania Apple.

Najnowsza aktualizacja Apple zagraża spersonalizowanym reklamom, na podstawie których miliony małych firm znajdują klientów i docierają do nich. Dajemy właścicielom małych firm miejsce, w którym mogą wyrazić swoje zdanie.” – Facebook.

Czy to początek ograniczania swawolnych działań mediów społecznościowych, które coraz bardziej pożerają użytkowników i przejmują dzisiejszy świat? To, czy Apple będzie prekursorem zatrzymania tej szalonej karuzeli, dowiemy się w najbliższych miesiącach. Na obecną chwilę niepodważalne jest to, że social media zdominowały nasz codzienny świat i większość naszego życia, jest w internecie – szczególnie w dobie pandemii. Mało kto pozostaje ambiwalentny wobec naporu platform pozwalających na interakcje z innymi ludźmi na całym świecie. Nieuniknione jest, że muszą one jakoś na siebie zarobić i chcąc nie chcąc padło na reklamy. Czy szykuje nam się mała rewolucja? Tego nie możemy przewidzieć. Wiemy tylko, że sytuacja bardzo dynamicznie się zmienia i rok 2021 może być niesamowicie ciekawy pod względem cyfrowych zmian społecznych.

Real time marketing w praktyce!

Real time marketing w praktyce!

Real time marketing w praktyce!

Real time marketing, często określany skrótem RTM, to działania marketingowe wykorzystujące aktualne wydarzenia, trendy i tematy, którymi w danym momencie żyją odbiorcy. Może to być wydarzenie sportowe, premiera filmu, popularny mem, nietypowa sytuacja podczas transmisji, viral w social mediach czy inne wydarzenie, które nagle zaczyna wzbudzać duże zainteresowanie. Dobrze przygotowany RTM pozwala marce w naturalny sposób dołączyć do trwającej rozmowy i pokazać bardziej spontaniczną stronę komunikacji. Nie chodzi jednak o komentowanie wszystkiego, co akurat jest popularne. Agencja interaktywna powinna przede wszystkim ocenić, czy dany temat rzeczywiście pasuje do marki, jej odbiorców i dotychczasowego sposobu komunikacji.

Na czym polega real time marketing?

W klasycznym harmonogramie social mediów posty przygotowuje się z wyprzedzeniem. Real time marketing działa inaczej – tutaj znaczenie ma szybka reakcja na wydarzenie, którego często nie dało się wcześniej przewidzieć. Dobry przykład to niespodziewana sytuacja podczas dużego wydarzenia sportowego, charakterystyczna wypowiedź, która staje się memem, czy nagły trend zdobywający popularność na Instagramie lub TikToku. Marka może wykorzystać kontekst i połączyć go ze swoim produktem, usługą albo charakterystycznym stylem komunikacji.

Nie każda publikacja związana z aktualnym wydarzeniem jest jednak RTM-em. Zaplanowany wcześniej post na Boże Narodzenie, Walentynki czy pierwszy dzień wiosny jest raczej marketingiem okazjonalnym. Prawdziwy real time marketing opiera się przede wszystkim na aktualności i szybkości reakcji. Dlatego dla agencji interaktywnej RTM jest bardziej elastycznym elementem komunikacji niż częścią harmonogramu, którą można przygotować kilka tygodni wcześniej.

Dlaczego marki wykorzystują RTM?

Największą zaletą real time marketingu jest możliwość wykorzystania zainteresowania, które już istnieje. Nie trzeba od początku budować kontekstu, ponieważ odbiorcy wiedzą, do jakiego wydarzenia nawiązuje publikacja. Jeżeli marka zrobi to szybko i kreatywnie, materiał może przyciągnąć uwagę, wywołać komentarze i udostępnienia oraz pokazać, że firma rozumie język swoich odbiorców.

RTM może również urozmaicać codzienną komunikację. Pomiędzy zaplanowanymi postami produktowymi, poradnikami czy prezentacjami realizacji pojawia się materiał odnoszący się do czegoś, czym aktualnie żyje internet. Właśnie dlatego agencja interaktywna może pozostawiać w harmonogramie przestrzeń na spontaniczne publikacje. Nie oznacza to jednak, że każda marka powinna reagować z taką samą częstotliwością. W przypadku części firm RTM może być naturalnym elementem komunikacji, podczas gdy dla innych będzie jedynie okazjonalnym dodatkiem.

Szybkość ma znaczenie, ale nie za wszelką cenę

W real time marketingu czas rzeczywiście jest ważny. Internetowe trendy potrafią rozwijać się bardzo szybko, ale równie szybko znikają. Publikacja przygotowana kilka dni po wydarzeniu może być już niezrozumiała albo sprawiać wrażenie spóźnionej. To jedno z największych wyzwań dla agencji interaktywnej – trzeba zauważyć potencjał wydarzenia, wymyślić odpowiedni pomysł, przygotować materiał i opublikować go, zanim zainteresowanie tematem zacznie spadać.

Szybkość nie powinna jednak oznaczać rezygnacji z weryfikacji. Przed publikacją trzeba sprawdzić kontekst wydarzenia, poprawność informacji oraz to, czy przygotowany żart nie może zostać odebrany zupełnie inaczej, niż zakładaliśmy. Kilkanaście dodatkowych minut na sprawdzenie materiału może być znacznie mniej kosztowne niż późniejsze tłumaczenie się z nieprzemyślanej publikacji.

Dobry RTM musi pasować do marki

Popularność tematu nie jest wystarczającym powodem, aby go wykorzystać. Najlepszy real time marketing zazwyczaj łączy aktualne wydarzenie z produktem, usługą albo charakterem marki w sposób, który odbiorca jest w stanie szybko zrozumieć. Jeśli połączenie jest bardzo naciągane, publikacja może wyglądać jak próba zdobycia zasięgu za wszelką cenę.

Agencja interaktywna powinna więc zadać sobie kilka prostych pytań: czy nasi odbiorcy znają ten temat? Czy pasuje on do sposobu komunikacji marki? Czy jesteśmy w stanie stworzyć nawiązanie, które będzie naturalne? I przede wszystkim – czy marka rzeczywiście powinna zabierać w tej sprawie głos? Czasami najlepszą decyzją jest po prostu zrezygnowanie z publikacji.

Nie każdy aktualny temat nadaje się do reklamy

W dawnym podejściu do RTM-u często zachęcano marki do reagowania praktycznie na wszystko – od premier filmowych po wydarzenia polityczne czy kryzysy. Dziś warto podchodzić do tego znacznie ostrożniej. Katastrofy, konflikty, śmierć znanej osoby, problemy społeczne czy inne tragiczne wydarzenia zazwyczaj nie są odpowiednim materiałem do promowania produktu. Nawet jeśli temat generuje ogromne zainteresowanie, próba wykorzystania go sprzedażowo może zostać odebrana jako brak wyczucia.

Szczególnej ostrożności wymagają również tematy polityczne i światopoglądowe. Nie oznacza to, że marka nigdy nie może zabierać głosu w takich sprawach, ale decyzja powinna wynikać z jej wartości i długofalowej strategii, a nie wyłącznie z chęci wykorzystania chwilowej popularności tematu. Agencja interaktywna powinna w takich sytuacjach brać pod uwagę nie tylko potencjalny zasięg, ale również ryzyko wizerunkowe.

Trendy i memy jako element real time marketingu

Współczesny RTM jest bardzo mocno związany z kulturą social mediów. Popularny format mema, viralowa rolka, charakterystyczny fragment wydarzenia sportowego czy trend na TikToku może stać się punktem wyjścia do komunikacji marki. Kluczowe jest jednak zrozumienie kontekstu. Wykorzystanie popularnego formatu bez znajomości jego znaczenia może przynieść efekt odwrotny od zamierzonego.

Trzeba również uważać na prawa do wykorzystywanych materiałów. To, że zdjęcie, fragment filmu lub grafika masowo krążą po social mediach, nie oznacza automatycznie, że marka może wykorzystać je w swojej komunikacji marketingowej. Bezpieczniejszym rozwiązaniem jest stworzenie własnej kreacji inspirowanej aktualnym tematem, bez kopiowania cudzych materiałów. Dla agencji interaktywnej jest to szczególnie ważne, ponieważ przygotowywany content jest publikowany w imieniu klienta.

RTM a zaplanowany harmonogram treści

Real time marketing nie oznacza rezygnacji z planowania. Wręcz przeciwnie – powinien uzupełniać wcześniej przygotowaną strategię. Większość komunikacji marki nadal może być tworzona zgodnie z miesięcznym harmonogramem, natomiast w razie pojawienia się dobrego tematu można odpowiednio zareagować i dodać dodatkowy materiał albo zmienić termin jednej z zaplanowanych publikacji.

W pracy agencji interaktywnej wymaga to elastyczności. Harmonogram powinien porządkować komunikację, ale nie może całkowicie blokować możliwości szybkiej reakcji. W przypadku klientów, którzy chcą regularnie wykorzystywać RTM, warto również wcześniej ustalić sposób akceptowania takich treści. Jeśli zatwierdzanie każdej publikacji trwa kilka dni, wykorzystanie krótkiego internetowego trendu może być po prostu niemożliwe.

Czy real time marketing zawsze musi być zabawny?

RTM bardzo często kojarzy się z memami i żartami, ale humor nie jest jego obowiązkowym elementem. Marka może szybko zareagować również poprzez użyteczną informację, komentarz ekspercki czy wyjaśnienie wydarzenia z perspektywy swojej branży. Firma zajmująca się marketingiem może skomentować istotną zmianę na platformie reklamowej, a ekspert podatkowy – ważną zmianę przepisów. W takich przypadkach aktualność tematu również jest kluczowa, ale zamiast rozrywki odbiorca otrzymuje wiedzę.

To pokazuje, że real time marketing może wyglądać zupełnie inaczej w zależności od branży. Agencja interaktywna powinna dopasować sposób reagowania do charakteru klienta. Nie każda firma musi tworzyć memy, żeby skutecznie wykorzystywać bieżące wydarzenia.

Real time marketing w pracy agencji interaktywnej

Prowadząc social media dla różnych marek, trzeba stale obserwować nie tylko zaplanowany harmonogram, ale również to, co aktualnie dzieje się w internecie. W agencji interaktywnej Matezun śledzimy trendy i bieżące tematy pod kątem możliwości wykorzystania ich w komunikacji klientów. Jeśli pojawia się wydarzenie, które rzeczywiście pasuje do danej marki, może stać się inspiracją do dodatkowej publikacji, grafiki czy materiału wideo.

Najważniejsza pozostaje jednak selekcja. Dobry real time marketing nie polega na tym, aby marka była obecna przy każdym popularnym wydarzeniu. Znacznie większą wartość może mieć jedna trafna i dobrze przygotowana reakcja niż kilka publikacji wykorzystujących trendy bez związku z działalnością firmy. Właśnie połączenie szybkości, kreatywności i wyczucia sprawia, że RTM może skutecznie uzupełniać długofalową komunikację w social mediach.

 

Jak wyróżnić swoją markę na Instagramie?

Jak wyróżnić swoją markę na Instagramie?

Jak wyróżnić swoją markę na Instagramie?

Instagram to miejsce, w którym użytkownicy każdego dnia oglądają ogromną liczbę zdjęć, rolek, Stories i materiałów reklamowych. W takim otoczeniu samo regularne publikowanie nie zawsze wystarczy, aby marka została zapamiętana. Duże znaczenie ma charakterystyczny styl komunikacji – spójna kolorystyka, typografia, sposób tworzenia grafik i wideo czy powtarzalne elementy wizualne. Jednym z ciekawszych dodatków mogą być również własne animowane naklejki dostępne w Instagram Stories. Firmowe GIF-y i naklejki mogą urozmaicić relacje oraz stać się kolejnym charakterystycznym elementem identyfikacji marki.

Własne GIF-y i naklejki na Instagramie

Instagram korzysta z biblioteki GIPHY, dlatego odpowiednio przygotowane i opublikowane materiały mogą pojawiać się w wyszukiwarce GIF-ów dostępnej podczas tworzenia Stories. W przypadku marki można stworzyć własne animowane elementy, np. charakterystyczne napisy, symbole, reakcje czy elementy nawiązujące do jej identyfikacji wizualnej. Nie muszą to być wyłącznie animacje przedstawiające logo. Często bardziej użyteczne są naklejki, które odbiorcy rzeczywiście mogą wykorzystać we własnych relacjach – przykładowo krótkie hasła, reakcje lub charakterystyczne elementy graficzne związane z marką.

Dla agencji interaktywnej jest to jeden ze sposobów na rozwijanie spójnej komunikacji wizualnej. Te same charakterystyczne motywy mogą pojawiać się w postach, Stories, materiałach wideo i innych formatach, dzięki czemu marka stopniowo buduje własny rozpoznawalny styl.

Krok 1: utwórz konto marki w GIPHY

Jeżeli materiały mają reprezentować firmę, właściwym rozwiązaniem jest Brand Channel, czyli kanał przeznaczony dla marek. GIPHY umożliwia złożenie wniosku o taki status zarówno dla nowego, jak i istniejącego konta. Przy zgłoszeniu marki wymagane są m.in. dane dotyczące firmy, działająca strona internetowa w jej własnej domenie i odpowiednio przygotowany profil. Przed wysłaniem aplikacji należy również umieścić na koncie co najmniej pięć własnych materiałów.

Co ważne z perspektywy agencji interaktywnej, jeśli przygotowuje ona naklejki dla swojego klienta, GIPHY zaleca umieszczenie materiałów na kanale należącym do danej marki, a nie publikowanie materiałów wielu klientów na koncie agencji.

Krok 2: przygotuj odpowiednie naklejki

Nie każdy zwykły GIF będzie działał jako naklejka. GIPHY określa konkretne wymagania techniczne dla materiałów, które mają być dystrybuowane jako Stickers. Naklejka powinna posiadać przezroczyste tło, a co najmniej 20% pierwszej klatki musi być przezroczyste. Przynajmniej jeden element powinien być animowany – statyczny obraz nie zostanie zaakceptowany jako Sticker.

Warto również zwrócić uwagę na praktyczną stronę projektu. Naklejka powinna być czytelna nawet po zmniejszeniu, dlatego lepiej unikać bardzo drobnych napisów i skomplikowanych detali. Samo umieszczenie dużego logo również nie zawsze będzie najlepszym pomysłem. Znacznie ciekawsze mogą być elementy, które pasują do różnych Stories i jednocześnie zachowują charakterystyczny styl marki.

Krok 3: odpowiednio oznacz materiały

Duże znaczenie mają tagi dodawane podczas publikacji materiału w GIPHY. To właśnie one pomagają później odnaleźć konkretną naklejkę. Warto uwzględnić nazwę marki oraz określenia rzeczywiście związane z tym, co przedstawia animacja. Nie należy natomiast dodawać przypadkowych popularnych słów tylko po to, aby zwiększyć potencjalną widoczność. GIPHY zwraca uwagę na zgodność tagów z zawartością materiału i może nie zaakceptować naklejek oznaczonych nieadekwatnymi frazami.

Po publikacji materiał nie zawsze będzie dostępny natychmiast. Treści przechodzą moderację, a czas potrzebny na pojawienie się ich w wyszukiwarce może być różny. Zatwierdzone materiały z odpowiednich kanałów mogą być następnie dostępne poprzez wyszukiwarkę GIPHY oraz usługi korzystające z jej systemu.

Krok 4: wykorzystuj naklejki w komunikacji marki

Samo przygotowanie kilku GIF-ów nie sprawi oczywiście, że profil nagle osiągnie znacznie większe zasięgi. Ich największą wartością jest możliwość rozszerzenia identyfikacji wizualnej marki o kolejny element. Charakterystyczne animacje można wykorzystywać w Stories prezentujących nowe produkty, realizacje, promocje, wydarzenia czy materiały zza kulis firmy.

Agencja interaktywna może również przygotować zestaw naklejek przeznaczonych do konkretnych zastosowań. Zamiast tworzyć przypadkowe animacje, można zaplanować kilka kategorii – np. elementy dekoracyjne, reakcje, strzałki, krótkie hasła czy animacje wykorzystywane przy prezentowaniu produktów. W ten sposób GIF-y stają się częścią komunikacji marki, a nie jednorazową ciekawostką.

Nie tylko GIF-y – spójność całego profilu

Własne naklejki są ciekawym dodatkiem, ale wyróżnienie marki na Instagramie wymaga znacznie szerszego podejścia. Profil powinien mieć charakterystyczny styl wizualny, a publikowane materiały powinny być różnorodne bez utraty spójności. Ważne są również sposób kadrowania zdjęć, montaż rolek, wykorzystywana kolorystyka, typografia oraz język, którym marka komunikuje się z odbiorcami.

Agencja interaktywna prowadząca social media powinna pilnować, aby wszystkie te elementy tworzyły jedną całość. Nie oznacza to przygotowywania każdej publikacji według identycznego szablonu. Wręcz przeciwnie – profil powinien być różnorodny, ale jednocześnie posiadać elementy pozwalające rozpoznać markę bez konieczności ciągłego eksponowania jej logo.

Wyróżnienie marki to coś więcej niż estetyka

Na Instagramie liczy się nie tylko to, jak profil wygląda, ale również jakie treści oferuje swoim odbiorcom. Nawet najlepiej przygotowana identyfikacja wizualna nie zastąpi wartościowych materiałów. Marka może edukować, prezentować realizacje, odpowiadać na pytania klientów, pokazywać produkty, wykorzystywać humor czy przedstawiać kulisy swojej działalności. Dopiero połączenie odpowiednich treści z charakterystyczną oprawą pomaga stworzyć profil, który nie wygląda jak dziesiątki innych kont z tej samej branży.

W agencji interaktywnej Matezun podczas prowadzenia social mediów zwracamy uwagę zarówno na treść, jak i sposób jej prezentacji. Charakterystyczne grafiki, rolki, Stories czy dodatkowe elementy takie jak własne naklejki mogą wspólnie tworzyć spójny wizerunek marki. Najważniejsze jest jednak to, aby każdy z tych elementów wynikał z przyjętej komunikacji, a nie był wykorzystywany wyłącznie dlatego, że w danym momencie jest popularny.