Jak dbać o identyfikację wizualną w Social Media?

Jak dbać o identyfikację wizualną w Social Media?

Zacznijmy od tego, co to jest identyfikacja wizualna i po co w ogóle o nią dbać?

Identyfikacja wizualna to całokształt wizerunku Twojej firmy. Innymi słowy, jest to wszystko, co składa się na sposób, w jaki postrzegają Cię odbiorcy. Kreowanie spójnego przekazu wizualnego marki jest bardzo ważne, ponieważ dzięki temu będziesz kojarzony i łatwiej zapamiętywany! Chyba nie chcesz, żeby mylono Cię z konkurencją? ) Warto zatem pamiętać o tym od samego początku, czyli od momentu zakładania własnej marki.

Ale to nie koniec! Są jeszcze 2 ważne powody, dla których dobrze jest wprowadzić firmowego brandbooka.

Po pierwsze, uporządkowany sposób prowadzenia wizerunku marki sprawia profesjonalne wrażenie. A to z kolei buduje zaufanie. Gdy publikowane materiały są niespójne, klienci podświadomie czują, że coś jest nie tak.
Drugim powodem jest to, że mając księgę znaku, łatwiej jest wdrożyć nowo zatrudnioną osobę w dziale marketingu. Zazwyczaj co inna osoba, to inne pomysły, więc przy każdej rotacji pracowników, identyfikacja wizualna zmienia się o 180 stopni. Mając brandbooka, nowi marketingowcy wiedzą, według jakich wytycznych tworzyć treści oraz grafiki.

Co powinna zawierać identyfikacja wizualna?

No dobrze, wiedząc już, dlaczego warto zadbać o spójną identyfikację wizualną, przejdźmy do najważniejszego. Czyli, co właściwie powinna ona zawierać?

Najlepiej zacząć od stworzenia swojego brandbooka, czyli prostego materiału elektronicznego, na przykład w formacie pdf. Dzięki temu nigdy nie zapomnisz dokładnych wartości głównego koloru i zawsze będziesz wiedział, czym się kierować przy tworzeniu nowych treści. 

Taka księga znaku powinna zawierać:

  • Logo Twojej marki i wskazówki użycia, umiejscowienie na grafikach, dozwolone i niedozwolone przekształcenia.
  • Paletę barw, czyli kolory, których używasz. Zobacz, jak to wygląda u nas!
  • Typografię, czyli jakie czcionki stosujesz i w jakich przypadkach (poniżej przykład z naszego brandbooka).
  • Wyróżniki, inaczej elementy marki, które odróżniają Cię od innych, na przykład jakiś charakterystyczny pasek na grafice lub przedmiot.
  • Szablony grafik postów, które znacznie ułatwią Ci tworzenie kolejnych treści.

Najważniejsze wskazówki przy tworzeniu brandbooka.

A teraz podzielimy się z Tobą dawką praktycznych wskazówek, które pomogą Ci stworzyć własną księgę znaku:

  1. Pamiętaj, że logo powinno być czytelne, niezbyt skomplikowane, a także by kojarzyło się z Twoją marką. Może tam być nazwa firmy, jeśli jest krótka lub grafika, która ją przedstawia, na przykład drzewo, auto, babeczka itd.
  2. Czy wiesz, że kolory mają duże znaczenie? Weźmy pokazowo pod lupę kolor niebieski. Kojarzy się on zazwyczaj ze spokojem i zaufaniem. Natomiast kolor fioletowy z kreatywnością i bogactwem. Kieruj się tym przy wybieraniu swojej palety barw!
  3. Nie mieszaj zbyt wielu czcionek. Sprawi to wrażenie bałaganu i chaosu. Treści będą nieczytelne i trudne w odbiorze. A tego zdecydowanie nie chcemy )

Najczęstsze błędy w identyfikacji wizualnej.

Człowiek uczy się na błędach, ale po co popełniać swoje, jeśli można wyciągać wnioski na przykładzie innych. Zobacz, jakie są najczęściej popełniane gafy i unikaj ich jak ognia!

Zbyt częste zmienianie brandingu.

„Znudziło mi się już to logo, no i wygląda na stare. Wszyscy mają teraz coś kolorowego, a nasze jest proste i nie przyciąga wzroku. Czas to zmienić!” – Powiedział pan Zbyszek, właściciel firmy Zbyszkowej, po raz piąty tego roku. Grafik przewraca oczami, ale już nie chce wchodzić w (z góry przegraną) dyskusję. Nie popełniaj Zbyszkowego błędu i zostań przy swojej identyfikacji, nawet jeśli wydaje Ci się ona już przestarzała. Zobacz, że Coca Cola od 1887 roku wytrwale trzyma się swojego logo i barw. Oczywiście, od tego czasu nastąpiły pewne uaktualnienia, ale już od 1969 roku, logo pozostaje zupełnie niezmienione! Dzięki temu konsumenci od razu poznają charakterystyczny produkt na półkach.

Nie wyróżnianie się niczym.

Scrollując tablicę na Facebooku codziennie widzimy dziesiątki, jak nie setki, różnych zdjęć, grafik i tekstów. Mało kto ma tyle czasu (lub chęci), żeby zatrzymywać się przy każdym poście i zagłębiać w lekturę ich treści. Zazwyczaj wybieramy to, co najbardziej przykuje naszą uwagę. Czy to chwytliwy nagłówek, czy kolorowa grafika albo śmieszne zdjęcie. Pamiętaj o tym, tworząc szablony swoich postów, tak aby były jak najbardziej charakterystyczne dla Twojej marki i jednocześnie wyróżniały się wśród innych. My stosujemy oceaniczny motyw – używamy bąbelków, glonów, a na grafikach króluje błękit charakterystyczny dla wody. Dzięki temu nasi odbiorcy przewijając aktualności od razu wiedzą, że to nasz materiał.

Brak spójności z przekazem.

Prowadzisz poważną firmę, skierowaną raczej do przedsiębiorców lub większych firm. Jakie wrażenie powinieneś sprawiać? Zabawnej marki, która ma mema na każdą okazję, tak jak Netflix? Czy raczej firmy, której można zaufać, bo jest ekspertem w danej dziedzinie i posiada długie doświadczenie na rynku? W tym przypadku zdecydowanie powinniśmy postawić na to drugie. Zobacz, jak to robimy na fanpage’u firmy zajmującej się doradztwem gospodarczym:

Podsumowanie

Wizerunek oraz przyszłość Twojej marki w dużej mierze zależą od tego, jak ją prezentujesz w mediach społecznościowych. Wiesz już, jakie są najczęściej popełniane błędy oraz od czego zacząć tworzyć firmowego brandbooka. Dowiedziałeś się też, dlaczego warto w ogóle to robić. Nie czekaj i wykorzystaj nowo zdobytą wiedzę w praktyce!

Poznaj potęgę krótkich relacji w mediach społecznościowych

Poznaj potęgę krótkich relacji w mediach społecznościowych

Poznaj potęgę krótkich relacji w mediach społecznościowych

Stories od lat pozostają jednym z najbardziej charakterystycznych formatów komunikacji w mediach społecznościowych. Są szybkie w odbiorze, zajmują cały ekran smartfona i pozwalają marce komunikować się w mniej formalny sposób niż za pomocą klasycznych postów. Relacje na Instagramie i Facebooku mogą pokazywać codzienność firmy, prezentować produkty, przypominać o aktualnej ofercie, angażować społeczność oraz kierować odbiorców do konkretnych treści lub stron. Ich dużą zaletą jest również ograniczony czas dostępności – standardowe Stories znikają po 24 godzinach, choć wybrane materiały na Instagramie można zachować na profilu jako wyróżnione relacje. Dla agencji interaktywnej stories są więc nie tylko dodatkiem do postów i rolek, ale osobnym formatem, który warto uwzględnić w strategii social media. Kluczem nie jest jednak publikowanie wszystkiego, co dzieje się w firmie, lecz wykorzystanie relacji w sposób dopasowany do odbiorców i celów marki.

Dlaczego Stories wciąż mają znaczenie dla marek?

Relacje wyróżniają się przede wszystkim sposobem konsumpcji treści. Użytkownik ogląda je na pełnym ekranie, przechodząc płynnie od jednego materiału do kolejnego, dlatego marka ma bardzo mało czasu na przyciągnięcie jego uwagi. Z tego względu dobrze sprawdzają się krótkie komunikaty, dynamiczne zdjęcia, filmy, animacje i proste grafiki, które można zrozumieć praktycznie od razu. Stories mają również bardziej spontaniczny charakter niż klasyczne publikacje, dzięki czemu mogą uzupełniać dopracowany wizualnie profil o bardziej naturalne materiały. Firma może pokazać proces realizacji zamówienia, fragment dnia zespołu, przygotowania do wydarzenia, nowość w ofercie czy krótką poradę. Agencja interaktywna może wykorzystać ten format do budowania regularnego kontaktu między marką a społecznością, bez konieczności przygotowywania każdego materiału w taki sam sposób jak głównego posta. Nie oznacza to jednak, że relacje powinny być przypadkowe. Nawet spontaniczne Stories powinny pozostawać zgodne ze stylem komunikacji marki i realizować konkretny cel.

Stories pozwalają nie tylko mówić, ale również rozmawiać z odbiorcami

Jedną z największych zalet relacji są funkcje interaktywne, które pozwalają odbiorcy wykonać określone działanie bez opuszczania Stories. Zamiast publikować wyłącznie zdjęcie produktu, można wykorzystać ankietę i zapytać obserwujących o preferowany wariant. Zamiast przygotowywać kolejny post z odpowiedziami na najczęstsze pytania, można zebrać je za pomocą naklejki z pytaniami i później omówić wybrane zagadnienia. W zależności od dostępnych funkcji Instagrama można korzystać również między innymi z quizów, suwaków, odliczania, naklejek z linkiem, oznaczeń profili czy lokalizacji. Takie rozwiązania sprawiają, że odbiorca przestaje być wyłącznie widzem i może aktywnie uczestniczyć w komunikacji marki. Agencja interaktywna powinna jednak dobierać elementy interaktywne do treści, a nie dodawać je tylko dlatego, że są dostępne. Dobrze postawione pytanie może dostarczyć firmie ciekawych informacji o klientach, natomiast przypadkowa ankieta niezwiązana z marką może generować kliknięcia, które nie mają większej wartości marketingowej.

Co publikować na Stories? Kulisy, produkty i codzienność marki

Relacje świetnie nadają się do pokazywania tego, czego odbiorca zazwyczaj nie widzi w klasycznych publikacjach. Mogą to być kulisy powstawania produktu, przygotowania do sesji zdjęciowej, pakowanie zamówień, fragment realizacji usługi, praca zespołu czy droga od projektu do gotowego efektu. W przypadku producenta mebli ciekawym materiałem będzie pokazanie kolejnych etapów realizacji, restauracja może zaprezentować przygotowanie dania, a firma usługowa – efekty swojej pracy przed i po wykonaniu usługi. Stories mogą również prezentować nowości, bestsellery, aktualną dostępność produktów czy odpowiedzi na pytania klientów. Dzięki temu firma pokazuje swoją działalność z bardziej naturalnej perspektywy, a jednocześnie regularnie przypomina o ofercie. Agencja interaktywna może zaplanować kilka powtarzalnych kategorii relacji, dzięki którym codzienna komunikacja staje się łatwiejsza i bardziej uporządkowana. Nie każdy materiał musi być idealnie wyreżyserowany – w tym formacie naturalność może być zaletą, pod warunkiem że obraz i dźwięk pozostają czytelne, a publikacja rzeczywiście wnosi coś wartościowego.

Promocje, premiery i linki – Stories mogą również sprzedawać

Relacje mogą wspierać nie tylko budowanie zaangażowania, ale również konkretne działania sprzedażowe. Firma może wykorzystać je do poinformowania o promocji, premierze produktu, zapisach na wydarzenie, nowej usłudze czy ograniczonej czasowo ofercie. Warto jednak zaktualizować jedną z najpopularniejszych porad sprzed kilku lat – funkcja „Swipe Up” na Instagramie nie jest już wykorzystywana do dodawania linków. Zastąpiła ją naklejka z linkiem, dzięki której można skierować użytkownika bezpośrednio do wybranej strony. To przydatne rozwiązanie między innymi w e-commerce, podczas promocji wpisu blogowego, zapisów na wydarzenie czy prezentowania konkretnej usługi. Przy komunikowaniu promocji ograniczonej czasowo warto oczywiście podawać rzeczywisty termin jej obowiązywania, zamiast sztucznie budować presję. Agencja interaktywna może również połączyć działania organiczne z reklamami w formacie Stories. Meta Ads pozwala wykorzystywać pionową przestrzeń ekranu do prezentowania komunikatów reklamowych, dlatego materiały przygotowane z myślą o relacjach mogą być ważnym elementem płatnej kampanii.

Opinie klientów i UGC zwiększają wiarygodność komunikacji

Stories są dobrym miejscem na wykorzystywanie materiałów tworzonych przez klientów, czyli UGC – User Generated Content. Jeżeli użytkownik pokazuje produkt, dzieli się efektem realizacji lub publikuje opinię i oznacza profil firmy, udostępnienie takiego materiału może stanowić wartościowy element komunikacji. Potencjalny klient widzi wtedy ofertę nie tylko w materiałach przygotowanych przez samą markę, ale również w rzeczywistym kontekście jej wykorzystania. W przypadku niektórych branż mogą sprawdzić się zdjęcia klientów, krótkie recenzje, odpowiedzi na ankiety czy efekty „przed i po”. Warto jednak pamiętać o odpowiednim podejściu do udostępniania cudzych materiałów oraz nie traktować każdej wzmianki jako treści, którą automatycznie trzeba wykorzystać. Agencja interaktywna może wybierać materiały najlepiej pasujące do komunikacji marki i przeplatać je z treściami przygotowanymi samodzielnie. Takie połączenie pomaga uniknąć sytuacji, w której Stories stają się wyłącznie kolejnym katalogiem produktów, a jednocześnie pokazuje, że wokół firmy istnieje aktywna społeczność.

Wyróżnione relacje mogą pracować dłużej niż 24 godziny

Jedną z najważniejszych funkcji Instagrama są wyróżnione relacje, które pozwalają zachować wybrane Stories na profilu na dłużej. Dzięki temu wartościowy materiał nie musi przestać być widoczny po 24 godzinach. Wyróżnione relacje można potraktować jak dodatkowe menu pomagające nowemu użytkownikowi szybko poznać markę. W zależności od rodzaju działalności mogą pojawić się tam kategorie takie jak „Oferta”, „Realizacje”, „Opinie”, „FAQ”, „Promocje”, „O nas”, „Salon” czy „Kontakt”. Warto zadbać o logiczny podział i nie tworzyć kilkunastu kategorii, w których trudno znaleźć potrzebne informacje. Dobrze przygotowane okładki mogą dodatkowo uporządkować profil wizualnie, ale najważniejsza pozostaje zawartość. Agencja interaktywna powinna co jakiś czas sprawdzać, czy wyróżnione relacje nadal są aktualne. Stara promocja, nieaktualny cennik lub usługa, której firma już nie oferuje, mogą wprowadzać użytkownika w błąd. W ten sposób Stories stają się nie tylko chwilowym formatem, ale również praktycznym elementem profilu wspierającym prezentację firmy.

Nie każda relacja musi być perfekcyjna, ale każda powinna mieć sens

Stories kojarzą się ze spontanicznością, jednak spontaniczność nie powinna oznaczać chaosu. Kilkanaście relacji publikowanych jedna po drugiej bez wyraźnego celu może sprawić, że odbiorca szybko zacznie je pomijać. Podobny efekt może przynieść przeładowanie materiałów tekstem, publikowanie nieczytelnych grafik albo powtarzanie dokładnie tych samych komunikatów, które znajdują się już w postach. Relacja powinna być możliwa do zrozumienia w kilka sekund. Jeżeli przekaz wymaga dłuższego wyjaśnienia, warto podzielić go na kilka logicznie połączonych ekranów, zamiast umieszczać cały tekst na jednym. Dobrze sprawdza się również naprzemienne wykorzystywanie różnych formatów – zdjęć, krótkich filmów, wypowiedzi, grafik, ankiet czy udostępnień. Agencja interaktywna powinna przy tym pamiętać o spójności marki, odpowiedniej jakości materiałów oraz czytelności na ekranach telefonów. W przypadku filmów warto uwzględnić również osoby oglądające materiały bez dźwięku i w razie potrzeby wykorzystać napisy lub krótkie komunikaty tekstowe.

 

 

Publikuj ciekawe relacje, aby zatrzymać obserwujących!

Stories warto analizować tak samo jak pozostałe działania w social mediach

Relacje nie powinny być publikowane wyłącznie na podstawie intuicji. Ich wyniki można analizować i na tej podstawie określać, jakie materiały rzeczywiście interesują odbiorców. Warto obserwować między innymi liczbę wyświetleń, reakcje, odpowiedzi, kliknięcia w linki oraz interakcje z wykorzystanymi elementami. Jeżeli użytkownicy regularnie rezygnują z oglądania długiej serii relacji, może to być sygnał, że materiałów jest za dużo lub nie są wystarczająco angażujące. Z kolei duża liczba odpowiedzi na konkretny temat może podpowiedzieć pomysł na kolejny post, rolkę albo nawet szerszą serię treści. W agencji interaktywnej Matezun relacje traktujemy jako część całej komunikacji w social mediach, dlatego planujemy je w połączeniu z postami, rolkami i pozostałymi materiałami. Pozwala to zachować spójność przekazu, a jednocześnie wykorzystywać Stories do bardziej bieżącej i bezpośredniej komunikacji. Regularna analiza pomaga natomiast określić, które pomysły warto kontynuować, a które nie przynoszą oczekiwanych rezultatów.

Stories są uzupełnieniem strategii, a nie osobnym światem

Potęga krótkich relacji nie polega na tym, że każda firma powinna publikować kilkanaście Stories dziennie. Ich największą wartością jest możliwość szybkiego i bezpośredniego kontaktu z odbiorcami oraz wykorzystania formatów, które nie zawsze pasują do głównego profilu. Stories mogą przypominać o nowych postach, rozwijać tematy przedstawione w rolkach, pokazywać kulisy, prezentować opinie, kierować do oferty i zachęcać społeczność do interakcji. Najlepsze efekty pojawiają się wtedy, gdy relacje współpracują z pozostałymi elementami komunikacji. Agencja interaktywna może dzięki temu budować spójny ekosystem treści, w którym post realizuje jeden cel, rolka drugi, a Stories uzupełniają je o bieżący kontakt z odbiorcą. Nie trzeba również wykorzystywać każdej dostępnej naklejki, trendu czy efektu. Znacznie ważniejsze jest dopasowanie formatu do charakteru marki i potrzeb jej klientów. Dobrze zaplanowane relacje mogą być prostym narzędziem budowania rozpoznawalności, zaangażowania i zainteresowania ofertą, pod warunkiem że za regularnością publikacji stoi konkretny pomysł na komunikację.

Facebook i kłopoty z RODO oraz Apple – blokada wielu istotnych funkcji

Facebook i kłopoty z RODO oraz Apple – blokada wielu istotnych funkcji

Ostatnio Facebook ma sporo problemów. Nowe wpisy w GDPR znanym Polakom jako RODO, okazały się murem bardzo trudnym do przeskoczenia. Gigant społecznościowy musi wycofać wiele swoich funkcjonalności z rynku Europejskiego. Na dodatek zaostrza się konflikt z Apple, które w najbliższych aktualizacjach iOS bardzo utrudni życie Zuckerbergowi i jego polityce prowadzenia reklam.

Messenger od kilku dni wyświetla informacje o tym, że niektóre funkcje są niedostępne. Jest to skutek nowego prawa Unii Europejskiej, przez które z komunikatora zniknęła między innymi funkcja Stories i wyświetlanie zdjęć konwersacji z poziomu aplikacji (jest to nadal dostępne w wersji przeglądarkowej). Lakoniczne powiadomienie tak naprawdę nie prowadzi do żadnych solidnych informacji bądź pełniejszego wyjaśnienia sytuacji. Dzięki narzędziom biznesowym dotarliśmy jednak do oficjalnego komunikatu:

„Ze względu na nowe zasady dotyczące ochrony prywatności obowiązujące w Europie niektóre kampanie dotyczące wiadomości zostają wstrzymane. Oznacza to, że niektóre reklamy dotyczące wiadomości, targetowanie oraz grupy docelowe reklam emitowanych w Europie i z Europy będą niedostępne.” – Facebook.

Zmiany w RODO skutkują uniemożliwieniem wyświetlania targetowanych reklam w komunikatorze Messenger na terenie Unii Europejskiej. Wszystko sprowadza się do tego, że Facebook udostępnia firmom trzecim niektóre informacje na temat swoich użytkowników. Chcąc nie chcąc żyjemy w erze informacji i nasze preferencje oraz dane statystyczne są gromadzone absolutnie na każdym kroku. Reklamy widoczne w Stories były spersonalizowane pod zainteresowania użytkownika – teraz taki system nie może funkcjonować ze względu na wprowadzone regulacje. Facebook postanawia usunąć całą funkcję ze swojego komunikatora, zamiast najzwyczajniej dezaktywować reklamy. Niestety to pokazuje w jakie karty gra Zuckerberg. System pozostanie wyłączony, dopóki zespół Facebooka nie opracuje innego sposobu na wdrożenie reklam w Stories.

Komunikat widoczny w aplikacji Messenger.

Oprócz zmian takich jak Stories, wyświetlanie zdjęć z galerii oraz ograniczenie przesyłania wszystkich rozszerzeń plików za pomocą komunikatora – zwykli użytkownicy nie doświadczą większej ilości nieudogodnień. Najbardziej zostaną ograniczone podmioty korzystające z Messenger API i prowadzące strony na Facebooku za pomocą zewnętrznych platform. API jest wykorzystywane tam, gdzie chcemy umożliwić wprowadzanie zmian i udostępnić różnorakie funkcjonalności z Facebooka i Messengera, lecz nie bezpośrednio na tych platformach. Przykładem może tutaj być publikowanie postów za pomocą zewnętrznych aplikacji, zbieranie statystyk bądź widgety chatu na stronach internetowych. Wszystko to przestaje istnieć wraz z wprowadzeniem nowych regulacji. Zespół Facebooka obecnie szuka sposobu na obejście nowych zmian w prawie Unii Europejskiej.

Apple stawia czoła polityce reklamowej Facebooka

Następne komplikacje zauważamy w sporze pomiędzy Facebookiem i Apple, które również uderzyło w punkt newralgiczny Facebooka – zbieranie informacji oraz spersonalizowane reklamy. Nowa funkcja w iOS 14 oraz iPadOS 14 pozwala na jeszcze większą kontrolę prywatności przez swoich użytkowników, a tym samym podnosi poziom bezpieczeństwa informacji na temat swoich klientów. Warto jednak wspomnieć, że Apple może najzwyczajniej w świecie sobie na to pozwolić, gdyż zarabia przede wszystkim na sprzedaży urządzeń i akcesoriów, a nie na reklamach. Na początku przyszłego roku pojawi się możliwość zdecydowania, czy chcemy, aby aplikacje firm trzecich śledziły nasze kliknięcia w reklamy. Mowa tu o modułach wykorzystywanych przez reklamodawców do zbierania informacji o potencjalnym kliencie, aby ten dotarł do konkretnego produktu na przykład poprzez umieszczenie reklamy w grze mobilnej.

Facebook rusza z agresywną polityką reklam.
Zamierza zjednać sobie wszystkie małe i średnie biznesy.

Nic dziwnego, że planowana nowość nie podoba się Zuckerbergowi, którego model biznesowy oparty jest przede wszystkim na spersonalizowanych reklamach. Funkcja ta znacząco utrudni tworzenie profilu reklamowego konkretnego użytkownika, co przełoży się na wyświetlanie reklamy i dochody niebieskiego giganta. Facebook argumentuje, że zmiany uderzą dużych graczy, lecz najbardziej odczują to małe i średnie firmy, które dzięki spersonalizowanym reklamom mogą dotrzeć do potencjalnych klientów. Dane statystyczne Facebooka podkreślają, że reklamy niedostosowane do konkretnego użytkownika, generują nawet 60% mniej sprzedaży.

Została nawet przygotowana specjalna strona internetowa, która gromadzi wypowiedzi właścicieli małych firm. Oczywiście wszystkie te są negatywne i krytykują nowe podejście Apple. Nic jednak nie wskazuje na to, aby znany wszystkim dystrybutor urządzeń z jabłkiem miał zrobić krok w tył i stracić swój autorytet. Wiceprezes Apple ds. inżynierii oprogramowania jasno powiedział w wywiadzie dla The Telegraph, że media społecznościowe muszą się dostosować do nowego stanu rzeczy – koniec kropka.

Oficjalna strona utworzona przez Facebooka, potępiająca działania Apple.

Najnowsza aktualizacja Apple zagraża spersonalizowanym reklamom, na podstawie których miliony małych firm znajdują klientów i docierają do nich. Dajemy właścicielom małych firm miejsce, w którym mogą wyrazić swoje zdanie.” – Facebook.

Czy to początek ograniczania swawolnych działań mediów społecznościowych, które coraz bardziej pożerają użytkowników i przejmują dzisiejszy świat? To, czy Apple będzie prekursorem zatrzymania tej szalonej karuzeli, dowiemy się w najbliższych miesiącach. Na obecną chwilę niepodważalne jest to, że social media zdominowały nasz codzienny świat i większość naszego życia, jest w internecie – szczególnie w dobie pandemii. Mało kto pozostaje ambiwalentny wobec naporu platform pozwalających na interakcje z innymi ludźmi na całym świecie. Nieuniknione jest, że muszą one jakoś na siebie zarobić i chcąc nie chcąc padło na reklamy. Czy szykuje nam się mała rewolucja? Tego nie możemy przewidzieć. Wiemy tylko, że sytuacja bardzo dynamicznie się zmienia i rok 2021 może być niesamowicie ciekawy pod względem cyfrowych zmian społecznych.

Facebook Shops na Facebooku oraz Instagramie

Facebook Shops na Facebooku oraz Instagramie

Facebook Shops na Facebooku i Instagramie – co się zmieniło?

Facebook Shops został zaprezentowany przez Meta w 2020 roku, w okresie gwałtownego rozwoju sprzedaży internetowej. Początkowo miał umożliwiać firmom stworzenie jednego sklepu dostępnego w ekosystemie Facebooka i Instagrama, a w kolejnych latach rozwiązania zakupowe w social mediach były intensywnie rozwijane. Od tamtej pory podejście Meta do social commerce mocno się jednak zmieniło. Część pierwotnych funkcji została przebudowana lub wycofana, a dostępność konkretnych możliwości zależy m.in. od kraju i spełnienia wymagań Meta. Dziś znacznie ważniejsze od samego „sklepu na Facebooku” jest odpowiednie wykorzystanie katalogu produktów, reklam produktowych oraz Facebooka i Instagrama jako kanałów wspierających odkrywanie oferty i sprzedaż.

Czym był Facebook Shops?

W momencie premiery Facebook Shops miał być prostym sposobem na przeniesienie oferty sklepu bezpośrednio do mediów społecznościowych. Firma mogła stworzyć katalog produktów, odpowiednio go uporządkować i prezentować użytkownikom korzystającym z Facebooka oraz Instagrama. Meta zapowiadała również integracje z popularnymi platformami e-commerce, takimi jak Shopify czy WooCommerce.

Był to ważny krok w kierunku social commerce, czyli łączenia mediów społecznościowych ze sprzedażą internetową. Użytkownik nie musiał już trafiać na profil marki wyłącznie po to, aby zobaczyć posty. Mógł również odkrywać produkty podczas przeglądania treści, sprawdzać ich szczegóły, a następnie przechodzić dalej w procesie zakupowym.

Z perspektywy agencji interaktywnej była to istotna zmiana. Social media zaczęły pełnić jeszcze większą rolę na ścieżce zakupowej – od pierwszego kontaktu z produktem, przez zainteresowanie nim, aż po przejście do sklepu i zakup.

Facebook Shops nie działa już tak jak w 2020 roku

Pierwotna wizja Facebook Shops z czasem została zmodyfikowana. Meta stopniowo zmieniała swoje funkcje zakupowe, a część rozwiązań dostępnych w poszczególnych krajach została ograniczona lub zastąpiona innymi. Dlatego stare poradniki pokazujące jeden uniwersalny sposób uruchomienia sklepu na Facebooku mogą być obecnie nieaktualne.

Nie oznacza to jednak końca sprzedaży poprzez social media. Zmienił się przede wszystkim sposób, w jaki należy o niej myśleć. Facebook i Instagram są dziś bardzo ważnymi miejscami odkrywania produktów, budowania zainteresowania i kierowania użytkowników do zakupu. W zależności od rynku i dostępnych funkcji marki mogą korzystać z katalogów produktowych oraz rozwiązań umożliwiających prezentowanie produktów w ekosystemie Meta.

Agencja interaktywna prowadząca działania dla e-commerce powinna więc regularnie sprawdzać aktualną dostępność funkcji dla danego konta i kraju, zamiast opierać strategię na rozwiązaniach opisanych kilka lat wcześniej.

Katalog produktów nadal ma duże znaczenie

Jednym z ważnych elementów sprzedażowego ekosystemu Meta pozostają dane o produktach. Katalog może zawierać m.in. nazwy produktów, zdjęcia, ceny, opisy, dostępność oraz adresy prowadzące do odpowiednich podstron sklepu. W przypadku większych sklepów dane mogą być synchronizowane z wykorzystywaną platformą e-commerce, dzięki czemu nie trzeba ręcznie aktualizować każdego produktu po zmianie ceny czy dostępności.

Dobrze przygotowany katalog jest istotny nie tylko ze względu na prezentowanie oferty. Może być wykorzystywany również w kampaniach Meta Ads. System reklamowy może na podstawie danych produktowych tworzyć reklamy dopasowane do konkretnych użytkowników i produktów. Dla agencji interaktywnej oznacza to znacznie większe możliwości niż zwykłe promowanie pojedynczej grafiki przedstawiającej ofertę sklepu.

Instagram i Facebook jako miejsce odkrywania produktów

Social media mogą wpływać na decyzję zakupową na długo przed wejściem użytkownika do sklepu internetowego. Potencjalny klient może zobaczyć produkt w rolce, później natrafić na jego prezentację w Stories, przeczytać komentarze innych użytkowników, a dopiero później zdecydować się na przejście do sklepu.

Dlatego skuteczna sprzedaż w social mediach nie powinna opierać się wyłącznie na publikowaniu zdjęcia produktu z ceną. Warto pokazywać zastosowanie produktu, odpowiadać na pytania klientów, przedstawiać jego szczegóły, porównywać warianty czy publikować materiały przygotowane przez klientów. Krótkie materiały wideo mogą natomiast prezentować produkt w bardziej naturalnym kontekście.

Agencja interaktywna powinna połączyć takie działania w spójną komunikację. Treści organiczne mogą budować zainteresowanie i zaufanie, podczas gdy Meta Ads pozwala docierać z ofertą do nowych lub powracających użytkowników.

Meta Ads i sprzedaż internetowa

Z punktu widzenia e-commerce szczególnie ważne pozostają możliwości reklamowe Meta. Kampanie mogą kierować użytkowników bezpośrednio do odpowiednich produktów lub kategorii w sklepie internetowym, a katalog umożliwia tworzenie reklam wykorzystujących aktualne informacje o asortymencie.

Możliwe jest również ponowne docieranie do użytkowników, którzy wcześniej weszli w kontakt z marką lub wykonali określone działania – oczywiście w zakresie umożliwianym przez aktualne rozwiązania Meta, konfigurację pomiaru i obowiązujące zasady dotyczące danych. Przykładowo użytkownik, który oglądał określone produkty, może później zobaczyć reklamę przypominającą o ofercie.

Właśnie dlatego agencja interaktywna prowadząca kampanie dla sklepu internetowego powinna patrzeć szerzej niż na samą kreację reklamową. Znaczenie mają również katalog produktów, jakość danych, konfiguracja pomiaru, strona docelowa, oferta i cały proces prowadzący do zakupu.

Social commerce to coś więcej niż sklep na Facebooku

W 2020 roku mogło się wydawać, że przyszłością sprzedaży będzie przeniesienie całego sklepu bezpośrednio do platform społecznościowych. Dzisiaj widać, że social commerce rozwija się w bardziej złożonym kierunku. Social media mogą uczestniczyć praktycznie w całej ścieżce zakupowej, ale nie zawsze oznacza to finalizowanie transakcji bez opuszczania aplikacji.

Facebook i Instagram mogą przede wszystkim pomagać w odkrywaniu nowych marek i produktów. Następnie użytkownik może przejść na stronę sklepu, wrócić do niej po zobaczeniu kolejnej reklamy albo wyszukać firmę w Google. Dlatego agencja interaktywna powinna łączyć działania prowadzone w różnych kanałach, zamiast traktować każdy z nich jako osobne środowisko.

Co jest ważne dla sklepu działającego w social mediach?

Samo podłączenie katalogu produktów nie wystarczy. Bardzo duże znaczenie mają dobre zdjęcia, materiały wideo, czytelne informacje o produkcie oraz spójna identyfikacja wizualna. Jeśli użytkownik zainteresuje się produktem w social mediach i przejdzie do sklepu, powinien również trafić na wygodną, szybką i dostosowaną do urządzeń mobilnych stronę.

Warto zadbać także o prawidłowe mierzenie działań użytkowników. Dzięki odpowiednio skonfigurowanej analityce i narzędziom reklamowym można sprawdzać, które kampanie generują sprzedaż, jakie produkty wzbudzają największe zainteresowanie oraz gdzie użytkownicy rezygnują z zakupu. Dla agencji interaktywnej są to informacje potrzebne do dalszej optymalizacji kampanii i podejmowania decyzji dotyczących budżetu.

Sprzedaż w social mediach nadal się rozwija

Facebook Shops był ważnym etapem rozwoju handlu w mediach społecznościowych, ale historia tej funkcji pokazuje również, jak szybko zmieniają się rozwiązania oferowane przez największe platformy. Funkcja, która w jednym roku jest intensywnie promowana, kilka lat później może działać zupełnie inaczej albo zostać zastąpiona nowym rozwiązaniem.

W agencji interaktywnej Matezun wykorzystujemy Facebooka i Instagram przede wszystkim w ramach prowadzenia social mediów oraz kampanii Meta Ads. W przypadku e-commerce istotne jest dla nas połączenie atrakcyjnego prezentowania produktów z odpowiednio skonfigurowanymi działaniami reklamowymi i analizą ich wyników. Nie chodzi więc wyłącznie o posiadanie „sklepu na Facebooku”, ale o stworzenie całej ścieżki, która prowadzi użytkownika od pierwszego kontaktu z marką do zainteresowania produktem i ostatecznie zakupu.