Consent Mode – jak wdrożyć tryb zgody na pliki cookie na swojej stronie?
Consent Mode – dlaczego to ważne?
Jeśli prowadzisz stronę internetową i korzystasz z narzędzi reklamowych lub analitycznych (np. Google Analytics), musisz działać zgodnie z zasadami tzw. trybu zgody (Consent Mode). To efekt unijnego aktu o rynkach cyfrowych (DMA), który nałożył na największe platformy, obowiązek dostosowania sposobu zbierania danych do świadomej zgody użytkowników.
Zmiany te wymusiły wprowadzenie nowych standardów, od których uzależnione jest m.in. prawidłowe zbieranie danych, prowadzenie remarketingu czy pomiar skuteczności reklam. Jeśli nie wdrożysz trybu zgody, Twoje statystyki mogą być niepełne, a kampanie nieskuteczne.
Consent Mode to system, które pozwala na zarządzanie zgodami na pliki cookie w sposób dynamiczny – czyli rejestrowanie lub blokowanie danych, dopiero gdy użytkownik faktycznie wyrazi zgodę. Dzięki temu strona działa zgodnie z przepisami, a Ty nadal możesz analizować ruch i prowadzić skuteczny marketing.
Jak wdrożyć Consent Mode na swojej stronie?
Najprościej – z pomocą narzędzia, które automatycznie generuje zgodny z prawem baner cookies i integruje się z systemami Google. Takim narzędziem jest np: CookieScript, który obsługuje Consent Mode v2 bez potrzeby ręcznego programowania. Wystarczy kilka minut konfiguracji, a strona będzie działać zgodnie z wymaganiami Google i prawa.
CookieScript – jak dodać baner cookies na stronę?
Poradnik krok po kroku
Jeśli prowadzisz stronę internetową i zależy Ci na zgodności z RODO oraz komfortowym doświadczeniu użytkownika – baner consent mode to obowiązek. Ale zamiast bawić się w skomplikowane wdrożenia lub mało elastyczne wtyczki, możesz skorzystać z rozwiązania, które po prostu działa. CookieScript to narzędzie, które z łatwością wdrożysz na każdej stronie, a jego darmowa wersja wystarczy większości mniejszych firm.
Jak działa CookieScript?
CookieScript to narzędzie, które automatycznie generuje baner cookies, zarządza zgodami i umożliwia blokowanie skryptów zgodnie z preferencjami użytkownika. Działa na każdej stronie – bez względu na to, czy korzystasz z WordPressa, Webflow, HTML, czy innego systemu.
Jego największe zalety:
intuicyjny interfejs,
wsparcie wielu języków (w tym polskiego),
pełna zgodność z RODO, CCPA i innymi przepisami prywatności,
3. Wypełnij formularz: adres e-mail, hasło i zaakceptuj regulamin
4. Kliknij przycisk „Register”.
5. Po rejestracji zaloguj się i kliknij „Add New” lub „Add New Domain”.
6. Wypełnij podstawowe dane o stronie: adres URL, wybierz język, styl i wygląd banera cookies.
7. Skopiuj wygenerowany kod i wklej go w nagłówku swojej strony (lub użyj integracji, np. z GTM lub WordPressem). Jeśli współpracujesz z naszą agencją – po prostu prześlij nam ten kod, a zajmiemy się wdrożeniem za Ciebie.
Darmowy plan – jak długo wystarczy?
CookieScript w darmowej wersji oferuje:
2 domeny
do 10 000 odsłon miesięcznie
podstawowe ustawienia wyglądu
automatyczne blokowanie cookies
RODO/CCPA compliant
Co jeśli przekroczysz 10 000 wyświetleń?
Jeśli Twoja strona generuje więcej niż 10 000 odsłon miesięcznie – pojawi się informacja o konieczności przejścia na plan płatny. W takiej sytuacji możesz wykupić wyższy pakiet, np.:
Basic: od ok. 8€/miesiąc – 100 000 wyświetleń, usunięcie brandingu CookieScript.
Pro: od ok. 16€/miesiąc – do 500 000 odsłon, pełna personalizacja, więcej języków.
Business: dla stron z bardzo dużym ruchem i bardziej zaawansowanymi potrzebami.
Dlaczego warto wybrać CookieScript?
Proste wdrożenie bez kodowania
Pełna zgodność z wymogami ochrony danych (RODO, CCPA i inne regulacje)
Skalowalność – działa i na małych blogach i na dużych e-commerce’ach
Dobre wsparcie techniczne i rozwijane funkcje
Estetyczny, responsywny baner cookies
W agencji interaktywnej Matezun wdrażamy CookieScript dla większości stron naszych klientów – bo to po prostu rozwiązanie, które działa, nie obciąża strony i nie komplikuje codziennej pracy.
Reklama w internecie daje ogromne możliwości – ale tylko wtedy, gdy wiesz, jak ją analizować i optymalizować. Jeśli prowadzisz kampanie w Google, na Facebooku czy Instagramie, na pewno spotykasz się z takimi pojęciami jak ROAS, CPC, czy konwersja. W tym wpisie znajdziesz prosty słownik terminów, które pomogą Ci lepiej zrozumieć raporty, kontrolować budżet i podejmować trafne decyzje reklamowe.
Podstawowe pojęcia marketingowe – wiedza dla każdego przedsiębiorcy
Grupa docelowa – zbiór osób, do których kierujesz swoje produkty lub usługi. Mogą być określeni według wieku, płci, lokalizacji, zainteresowań czy potrzeb. Zamiast mówić do wszystkich, mówisz konkretnie do tych, którzy faktycznie mogą być zainteresowani Twoją ofertą. Dobrze zdefiniowana grupa docelowa to podstawa skutecznej komunikacji i sprzedaży.
Zasięg (Reach) – liczba unikalnych osób, które zobaczyły Twoją reklamę. Pomaga ocenić, do ilu realnych użytkowników dotarłeś. Nie mylić z wyświetleniami – te mogą być wielokrotne.
Wyświetlenia (Impressions) – liczba wszystkich wyświetleń reklamy– także wielokrotnie tej samej osobie. Jeśli jedna osoba widziała reklamę 5 razy, zasięg wynosi 1, a wyświetlenia 5.
Buyer persona – bardziej szczegółowy obraz Twojego idealnego klienta, fikcyjna postać stworzona na podstawie danych i obserwacji, np. „Anna, 32 lata, mieszka w dużym mieście, interesuje się zdrowym stylem życia i kupuje produkty premium online”. Buyer persona pomaga tworzyć bardziej dopasowane kampanie i treści, które trafiają prosto w potrzeby odbiorcy.
Lejek sprzedażowy – sposób obrazowania ścieżki klienta od pierwszego kontaktu z marką aż po zakup. Zaczyna się szeroko (np. ktoś zobaczył Twój post), potem zawęża (kliknął, zapisał się na newsletter), aż w końcu dochodzi do zakupu. Znając etapy lejka (świadomość → zainteresowanie → decyzja → działanie), możesz tworzyć treści i działania dopasowane do konkretnego momentu na tej drodze.
KPI (Key Performance Indicators) – tzw. kluczowe wskaźniki efektywności, czyli konkretne cele, które wyznaczasz sobie lub agencji do osiągnięcia w kampanii. Mogą to być np. liczba zapisów na newsletter, liczba kliknięć, zamówień czy wzrost zasięgów. KPI pozwala mierzyć, czy działania marketingowe przynoszą oczekiwane efekty.
SEO (Search Engine Optimization) – działania, które mają na celu poprawienie pozycji Twojej strony w wynikach wyszukiwania Google bez płacenia za reklamy. Dzięki odpowiednio dobranym słowom kluczowym, wartościowym treściom i technicznej optymalizacji, twoja strona może częściej pojawiać się przed oczami potencjalnych klientów.
Skróty i terminy, które często pojawiają się w kampaniach
ROAS (Return on Ad Spend) – zwrot z wydatków na reklamę. Pokazuje, ile obrotu wygenerowałeś w stosunku do wydanej kwoty. Przykład: jeśli z kampanii za 500 zł pozyskałeś sprzedaż o wartości 2500 zł, ROAS wynosi 5. Im wyższy ROAS, tym lepiej.
CTR (Click-Through Rate) – współczynnik klikalności, który pokazuje, jaki procent odbiorców po zobaczeniu reklamy lub posta zdecydował się w niego kliknąć. Wysoki CTR oznacza, że treść była skuteczna i przyciągnęła uwagę użytkowników.
CPC (Cost Per Click) – koszt pojedynczego kliknięcia w reklamę. Jeśli budżet kampanii wyniósł 500 zł i uzyskałeś 250 kliknięć, CPC wynosi 2 zł. Ten wskaźnik pozwala ocenić, jak efektywnie wydajesz środki reklamowe.
Konwersja – określone działanie użytkownika, na którym Ci zależy – np. zakup, zapis na newsletter, wypełnienie formularza. Samo kliknięcie nie zawsze wystarcza, liczy się to, czy reklama doprowadziła do konkretnego celu.
Remarketing / retargeting – forma reklamy, która trafia do osób, które już miały kontakt z Twoją marką – np. były na stronie, ale nie dokonały zakupu. Dzięki remarketingowi możesz „przypomnieć się” potencjalnym klientom i zwiększyć szansę, że wrócą i sfinalizują transakcję.
Pojęcia z obszaru content i social media marketingu
Content marketing – strategia polegająca na tworzeniu i publikowaniu wartościowych treści, które przyciągają uwagę Twojej grupy docelowej. Mogą to być artykuły, posty, grafiki, e-booki czy wideo – wszystko, co odpowiada na potrzeby odbiorcy i buduje zaufanie do Twojej marki. Content marketing nie sprzedaje wprost, najpierw edukuje i angażuje, a dopiero potem prowadzi do sprzedaży.
Engagement rate – wskaźnik zaangażowania, który pokazuje, jak aktywna jest Twoja społeczność. Mierzy się go na podstawie reakcji (polubień, komentarzy, udostępnień, zapisów) w stosunku do liczby obserwujących lub zasięgu posta. Wysoki engagement rate oznacza, że treści faktycznie angażują odbiorców, a nie tylko wyświetlają się „w tle”.
UGC (user generated content) – treści tworzone przez użytkowników np. opinie, zdjęcia, filmy, recenzje, w których pojawia się twoja marka. UGC buduje autentyczność i zwiększa zaufanie do produktu.
Znajomość pojęć to lepsze decyzje reklamowe
Nie musisz być specjalistą od marketingu, żeby analizować kampanie – ale musisz rozumieć, co oznaczają podstawowe pojęcia. Dzięki temu łatwiej ocenisz, czy reklama działa, na czym warto się skupić i czy budżet jest dobrze wykorzystany. ROAS, zasięg, CTR czy konwersje to nie tylko „techniczne wskaźniki” – to dane, które bezpośrednio wpływają na rozwój Twojego biznesu.
W agencji Matezun mówimy o marketingu prostym językiem i pomagamy przedsiębiorcom świadomie korzystać z narzędzi online. Jeśli chcesz prowadzić kampanie, które nie tylko się klikają, ale też sprzedają – jesteśmy tutaj, żeby Cię wesprzeć.
W dzisiejszych czasach, gdy dostęp do internetu jest wszechobecny, oczekujemy, że strony internetowe będą działały płynnie i bez zakłóceń, jednak błędy są bardzo powszechnym zjawiskiem, które może frustrować użytkowników a także negatywnie wpływać na reputację witryny. Mogą być one spowodowane problemami z ładowaniem strony, brakiem połączenia z serwerem lub nieprawidłowym przekierowaniem. Jedną z najbardziej rozpoznawalnych usterek jest błąd 404.
Czym jest błąd 404?
Błąd 404 jest to standardowy komunikat, sygnalizujący, że serwer nie jest w stanie odnaleźć zasobu, do którego dostępu próbuje uzyskać użytkownik. Oznacza to, że strona nie istnieje pod podanym przez klienta adresem URL. Najczęstszą przyczyną takiego problemu jest przeniesienie pod inny adres lub usunięcie strony przez właściciela lub błędnie wpisany adres URL.
Alternatywne określenia błędu 404
W zależności od przeglądarki internetowej czy stylu komunikacji danej strony możemy zaobserwować różne prezentacje wystąpienia błędu 404:
Strona nieznaleziona – potoczne określenie wyświetlane na stronach
Błąd strony– ogólne określenie do tego typu problemów
Error 404– angielska wersja komunikatu
Nie odnaleziono strony– inne sformułowanie używane na stronach
Zagubiona strona– humorystyczny komunikat stosowany na niektórych witrynach
HTTP 404– bardziej techniczna nazwa odnosząca się do odpowiedzi serwera
Przyczyny występowania błędu 404
Odpowiedzi na pytanie dlaczego na stronie pojawia się błąd 404 dzielą się na dwie grupy:Niedopatrzenia po stronie użytkownika:
wpisanie złego adres URL
kliknięcie w link zawierający literówkę
kliknięcie w link prowadzący do nieistniejącej już strony
Niedopatrzenia po stronie właściciela witryny:
usunięcie strony lub podstrony
przeniesienie strony bez przekierowania lub zmiany adresu URL
zmiana w strukturze linków bez zmiany przekierowań
błędna konfiguracja serwera
Jak naprawić błąd 404?
Wchodząc na stronę i widząc komunikat o nie znalezionej stronie zastanawiamy się co zrobić z błędem 404. Jest to stosunkowo prosty proces.Aby naprawić błąd 404 jako użytkownik możemy:
odświeżyć stronę, ponieważ błąd może być tylko tymczasowy i zniknie po przeładowaniu witryny
upewnić się, że wprowadzony przez nas adres URL jest poprawny, nie zawiera żadnych literówek
wyszukać stronę korzystając z wyszukiwarki zamiast wprowadzania adresu
skontaktować się z właścicielem strony, jeżeli poprzednie sposoby nie pomogły
Aby naprawić błąd 404 jako właściciel strony możemy:
upewnić się, że wszystkie linki prowadzą do odpowiednich stron
skonfigurować przekierowania 301 (trwałe przekierowania adresu URL do nowej lokalizacji)
stworzyć dedykowaną stronę dla błędu 404, aby była bardziej przyjazna użytkownikom
zgłosić problem do administratora serwera, jeśli błąd jest spowodowany problemem serwera
Konsekwencje występowania błędu 404
Występowanie błędu 404 może mieć bardzo poważne konsekwencje dla witryn internetowych. Użytkownicy przez brak dostępu do oczekiwanej strony internetowej zaczynają żywić negatywne uczucia do jej właściciela i opuszczają ją. Prowadzi to do utraty ruchu na stronie. Zrażeni nieprzyjemnymi wrażeniami klienci mogą już nie wrócić na odwiedzaną witrynę, co poskutkuje utratą potencjalnych klientów. Błąd 404 ma także szkodliwy wpływ na SEO. Zbyt częste pojawianie się takich usterek może zaszkodzić widoczności strony w wyszukiwarkach, ponieważ algorytm uznaje takową za źle zarządzaną.
Jak unikać błędów 404?
Zamiast szukać sposobu na naprawienie błędu 404, lepiej zapobiegać pojawianiu się takowych, aby nie dopuszczać do utraty potencjalnych klientów. W tym celu powinniśmy regularnie monitorować swoją stronę internetową, korzystając z narzędzi do tego przystosowanych. Istotne jest także korzystanie ze stałych, logicznych i spójnych adresów naszych stron oraz pamiętanie o aktualizacji ich po każdej zmianie. Przydatne mogą się okazać także narzędzia do walidacji linków, jeżeli nie chcemy sprawdzać czy są one uszkodzone ręcznie.
Zacznijmy od tego, co to jest identyfikacja wizualna i po co w ogóle o nią dbać?
Identyfikacja wizualna to całokształt wizerunku Twojej firmy. Innymi słowy, jest to wszystko, co składa się na sposób, w jaki postrzegają Cię odbiorcy. Kreowanie spójnego przekazu wizualnego marki jest bardzo ważne, ponieważ dzięki temu będziesz kojarzony i łatwiej zapamiętywany! Chyba nie chcesz, żeby mylono Cię z konkurencją? ) Warto zatem pamiętać o tym od samego początku, czyli od momentu zakładania własnej marki.
Ale to nie koniec! Są jeszcze 2 ważne powody, dla których dobrze jest wprowadzić firmowego brandbooka.
Po pierwsze, uporządkowany sposób prowadzenia wizerunku marki sprawia profesjonalne wrażenie. A to z kolei buduje zaufanie. Gdy publikowane materiały są niespójne, klienci podświadomie czują, że coś jest nie tak. Drugim powodem jest to, że mając księgę znaku, łatwiej jest wdrożyć nowo zatrudnioną osobę w dziale marketingu. Zazwyczaj co inna osoba, to inne pomysły, więc przy każdej rotacji pracowników, identyfikacja wizualna zmienia się o 180 stopni. Mając brandbooka, nowi marketingowcy wiedzą, według jakich wytycznych tworzyć treści oraz grafiki.
Co powinna zawierać identyfikacja wizualna?
No dobrze, wiedząc już, dlaczego warto zadbać o spójną identyfikację wizualną, przejdźmy do najważniejszego. Czyli, co właściwie powinna ona zawierać?
Najlepiej zacząć od stworzenia swojego brandbooka, czyli prostego materiału elektronicznego, na przykład w formacie pdf. Dzięki temu nigdy nie zapomnisz dokładnych wartości głównego koloru i zawsze będziesz wiedział, czym się kierować przy tworzeniu nowych treści.
Taka księga znaku powinna zawierać:
Logo Twojej marki i wskazówki użycia, umiejscowienie na grafikach, dozwolone i niedozwolone przekształcenia.
Paletę barw, czyli kolory, których używasz. Zobacz, jak to wygląda u nas!
Typografię, czyli jakie czcionki stosujesz i w jakich przypadkach (poniżej przykład z naszego brandbooka).
Wyróżniki, inaczej elementy marki, które odróżniają Cię od innych, na przykład jakiś charakterystyczny pasek na grafice lub przedmiot.
Szablony grafik postów, które znacznie ułatwią Ci tworzenie kolejnych treści.
Najważniejsze wskazówki przy tworzeniu brandbooka.
A teraz podzielimy się z Tobą dawką praktycznych wskazówek, które pomogą Ci stworzyć własną księgę znaku:
Pamiętaj, że logo powinno być czytelne, niezbyt skomplikowane, a także by kojarzyło się z Twoją marką. Może tam być nazwa firmy, jeśli jest krótka lub grafika, która ją przedstawia, na przykład drzewo, auto, babeczka itd.
Czy wiesz, że kolory mają duże znaczenie? Weźmy pokazowo pod lupę kolor niebieski. Kojarzy się on zazwyczaj ze spokojem i zaufaniem. Natomiast kolor fioletowy z kreatywnością i bogactwem. Kieruj się tym przy wybieraniu swojej palety barw!
Nie mieszaj zbyt wielu czcionek. Sprawi to wrażenie bałaganu i chaosu. Treści będą nieczytelne i trudne w odbiorze. A tego zdecydowanie nie chcemy )
Najczęstsze błędy w identyfikacji wizualnej.
Człowiek uczy się na błędach, ale po co popełniać swoje, jeśli można wyciągać wnioski na przykładzie innych. Zobacz, jakie są najczęściej popełniane gafy i unikaj ich jak ognia!
Zbyt częste zmienianie brandingu.
„Znudziło mi się już to logo, no i wygląda na stare. Wszyscy mają teraz coś kolorowego, a nasze jest proste i nie przyciąga wzroku. Czas to zmienić!” – Powiedział pan Zbyszek, właściciel firmy Zbyszkowej, po raz piąty tego roku. Grafik przewraca oczami, ale już nie chce wchodzić w (z góry przegraną) dyskusję. Nie popełniaj Zbyszkowego błędu i zostań przy swojej identyfikacji, nawet jeśli wydaje Ci się ona już przestarzała. Zobacz, że Coca Cola od 1887 roku wytrwale trzyma się swojego logo i barw. Oczywiście, od tego czasu nastąpiły pewne uaktualnienia, ale już od 1969 roku, logo pozostaje zupełnie niezmienione! Dzięki temu konsumenci od razu poznają charakterystyczny produkt na półkach.
Nie wyróżnianie się niczym.
Scrollując tablicę na Facebooku codziennie widzimy dziesiątki, jak nie setki, różnych zdjęć, grafik i tekstów. Mało kto ma tyle czasu (lub chęci), żeby zatrzymywać się przy każdym poście i zagłębiać w lekturę ich treści. Zazwyczaj wybieramy to, co najbardziej przykuje naszą uwagę. Czy to chwytliwy nagłówek, czy kolorowa grafika albo śmieszne zdjęcie. Pamiętaj o tym, tworząc szablony swoich postów, tak aby były jak najbardziej charakterystyczne dla Twojej marki i jednocześnie wyróżniały się wśród innych. My stosujemy oceaniczny motyw – używamy bąbelków, glonów, a na grafikach króluje błękit charakterystyczny dla wody. Dzięki temu nasi odbiorcy przewijając aktualności od razu wiedzą, że to nasz materiał.
Brak spójności z przekazem.
Prowadzisz poważną firmę, skierowaną raczej do przedsiębiorców lub większych firm. Jakie wrażenie powinieneś sprawiać? Zabawnej marki, która ma mema na każdą okazję, tak jak Netflix? Czy raczej firmy, której można zaufać, bo jest ekspertem w danej dziedzinie i posiada długie doświadczenie na rynku? W tym przypadku zdecydowanie powinniśmy postawić na to drugie. Zobacz, jak to robimy na fanpage’u firmy zajmującej się doradztwem gospodarczym:
Podsumowanie
Wizerunek oraz przyszłość Twojej marki w dużej mierze zależą od tego, jak ją prezentujesz w mediach społecznościowych. Wiesz już, jakie są najczęściej popełniane błędy oraz od czego zacząć tworzyć firmowego brandbooka. Dowiedziałeś się też, dlaczego warto w ogóle to robić. Nie czekaj i wykorzystaj nowo zdobytą wiedzę w praktyce!
Skąd wziął się fenomen krótkich relacji? Jakie są ich ciekawe funkcje? I co najważniejsze – co wrzucać na stories? Internauci uwielbiają oglądać InstaStories czy relacje na Facebooku z tego powodu, że są one krótkie, autentyczne i „na żywo”. Dają one możliwość zajrzenia za kulisy topowych marek, zadać pytania swoim faworytom czy dowiedzieć się o nowym, ciekawym produkcie ulubionej firmy.
Co więcej, stories pozwalają na angażowanie swoich odbiorców. Wymyślono już do tej pory mnóstwo interakcji: quizy, pole do zadawania pytań, głosowanie „TAK” vs „NIE” czy odliczanie do wydarzeń. Taka ilość możliwych aktywności daje duże pole do popisu. Większość firm nie traci czasu i chętnie korzysta z tych narzędzi.
Jakie są zalety promowania się na stories?
Ich umiejscowienie nie jest przypadkowe. Znajdują się na samej górze aplikacji lub strony internetowej. Ma to zachęcić odbiorców do zapoznania się z ograniczonymi czasowo relacjami, aby dopiero później przejść do przeglądania newsfeedu.
Bez wątpienia kolejną zaletą jest to, że wyświetlają się one na całym ekranie komórki. W ten sposób można atrakcyjnie zagospodarować całą przestrzeń i skutecznie przyciągnąć uwagę potencjalnego klienta. Odbiorca, przeglądając stories znajomych, nie ma pojęcia, kiedy wyświetli mu się reklama. Dlatego zmuszony jest poświęcić choćby ułamek sekundy, aby ocenić, czy chce ją pominąć. Tutaj pojawia się ogromna szansa dla firmy, aby jak najlepiej się zaprezentować i powstrzymać użytkownika od przewinięcia relacji.
Przyciągnij uwagę swoich odbiorców!
Jakie treści publikować w relacjach?
Najwięcej ruchu i interakcji generują stories, które są angażujące dla odbiorcy. Nikomu nie chce się czytać 10-liniowego tekstu lub patrzeć na nudne zdjęcie. Dlatego podpowiadamy, jakie treści są atrakcyjne i zatrzymają uwagę Twoich widzów.
Sesje Q&A cieszą się ogromną popularnością wśród influencerów, jak też większych firm. Jest to idealna okazja, aby odpowiedzieć większej widowni na najbardziej nurtujące ich pytania. Twoi klienci poczują się wysłuchani, dzięki czemu nawiążesz z nimi długotrwałą więź i zdobędziesz ich zaufanie. Sesja pytań i odpowiedzi jest też szansą na zaprezentowanie nowych produktów, zapowiedź nadchodzących wydarzeń lub opowiedzenie o asortymencie.
2. Kulisy to must have każdej marki. Ludzie są bardzo ciekawscy z natury i chętnie zobaczą, jak działa Twoja firma od wewnątrz. Pokaż swoim widzom początkowe projekty, przedstaw pracowników lub zaprezentuj biuro. Zdradź małe tajemnice dotyczące funkcjonowania marki, powstawania produktów lub używanych narzędzi.
3. Kody rabatowe i promocje są wszechobecne, ale te limitowane czasowo kuszą najbardziej. Zaznacz w swojej relacji, że oferta trwa tylko 24 godziny, dodaj link do Swipe Up i czekaj na zachęconych rabatem klientów. Jeśli nowy odbiorca zobaczy, że co jakiś czas pojawiają się u Ciebie na stories kody promocyjne, na pewno zaobserwuje Twój profil, żeby niczego nie przegapić.
4. Ankiety i quizy znane są już każdemu od dawna, ale przypominamy ich ogromną wartość. Każdy lubi sprawdzić swoją wiedzę w ABCD z jakiegoś tematu lub zobaczyć, co wybrali inni obserwujący. Pamiętaj, ciekawość to pierwszy stopień do piekieł… i do zaangażowania widzów.
5. Zajawki to super sposób na sprowadzenie Twoich odbiorców prosto z relacji do najnowszego posta. Informuj ich na bieżąco, odsłaniając tylko rąbek tajemnicy – zasłoń zdjęcie gifem lub wymaż gumką, tak aby zachęcić obserwujących do kliknięcia i zobaczenia całego posta.
6. Inspiracje z Twojej branży na pewno przyciągną uwagę odbiorców. Jeśli Twoja firma projektuje wnętrza, pokaż kilka swoich świeżych projektów, a jeśli posiadasz firmę sprzątającą lub prowadzisz salon fryzjerski – zaprezentuj efekt „przed” i „po”. W ten sposób przedstawisz widzom swoją pracę i z dużym prawdopodobieństwem zachęcisz ich do skorzystania z Twoich usług.
7. Gość specjalny bez wątpienia przyciągnie za sobą nowych obserwujących. Zaproś popularnego specjalistę z danej dziedziny na live, aby podzielił się swoim doświadczeniem i odpowiedział na pytania widzów. Taka forma na stories zdecydowanie je urozmaici i przekona odbiorców do pozostania na Twoim profilu na dłużej.
8. Udostępniaj relacje swoich obserwatorów. Nie pozwól, aby czuli się przez Ciebie olewani. Kiedy ktoś dodaje relacje z Twoim produktem i oznacza Twój profil, udostępnij to w swoich stories. Nie musisz oczywiście robić tego za każdym razem, ale nie zapomnij udostępnić raz na jakiś czas czyjejś relacji, a zobaczysz, że ludzie znacznie częściej będą publikować materiały z Twoim artykułem.
9. Zapytaj swoich widzów o radę lub opinię. Z pewnością chętnie podzielą się swoją wiedzą lub wyrażą zdanie na konkretny temat. Później możesz udostępnić w relacji wybrane odpowiedzi. Mogą to być przychylne opinie o Twojej firmie lub ciekawe porady, które docenią pozostali obserwujący.
10. Zapowiedzi nowych produktów, usług czy wydarzeń zawsze są ciekawsze, gdy ujawniają tylko skrawek informacji. Pozwól swoim widzom na nieco niepewności, zachęć ich do zgadywania lub dodaj odliczanie do premiery produktu.
Publikuj ciekawe relacje, aby zatrzymać obserwujących!
Podsumowując…
Jest to tylko kilka przykładów na wykorzystanie relacji w Social Media. Ich potęga jest ogromna, gdyż powstrzymują Cię tylko granice Twojej kreatywności. Oprócz tego, co wymieniliśmy, są też Boomerangi, muzyka, szablony i wiele innych. Warto wspomnieć też o możliwości oznaczania innych osób lub firm, lokalizacji i hashtagach – dzięki temu Twoja relacja pojawi się w nowych miejscach i zyska jeszcze większe zasięgi.
Wykorzystaj siłę stories w mediach społecznościowych i buduj dzięki nim wizerunek swojej marki w Internecie.