Odkryj razem z nami tajemnice algorytmu social media!

Odkryj razem z nami tajemnice algorytmu social media!

Odkryj razem z nami tajemnice algorytmów social media!

Dlaczego jedne posty osiągają duże zasięgi, a inne docierają tylko do niewielkiej części odbiorców? Dlaczego rolka może zdobyć znacznie więcej wyświetleń niż liczba obserwujących profil, podczas gdy kolejna publikacja osiąga zdecydowanie słabszy wynik? Nie istnieje jeden prosty „algorytm social media”, który można rozszyfrować i stosować według gotowego schematu. Facebook, Instagram i pozostałe platformy wykorzystują systemy rankingowe, które dobierają treści do konkretnych użytkowników na podstawie wielu różnych sygnałów. Co więcej, sposób rekomendowania materiałów zależy również od miejsca, w którym użytkownik je ogląda – inaczej mogą być dobierane treści w aktualnościach, Reels czy Stories. Nie oznacza to jednak, że marka nie ma wpływu na swoje wyniki. Agencja interaktywna może analizować zachowania odbiorców, testować różne formaty i na tej podstawie stopniowo zwiększać skuteczność komunikacji.

Co tak naprawdę liczy się dla algorytmów social media?

Celem platform jest przede wszystkim pokazywanie użytkownikowi takich materiałów, które z dużym prawdopodobieństwem okażą się dla niego interesujące. Dlatego zamiast zastanawiać się, jak „oszukać algorytm”, lepiej pomyśleć o tym, czego oczekują konkretni odbiorcy. Znaczenie mogą mieć wcześniejsze interakcje użytkownika z profilem, rodzaj publikacji, jej aktualność, przewidywane zainteresowanie materiałem oraz zachowania związane z podobnymi treściami. Reakcja czy komentarz nie są więc jedynymi sygnałami świadczącymi o zainteresowaniu. W zależności od formatu istotne mogą być również udostępnienia, zapisania, kliknięcia czy czas oglądania materiału wideo. Agencja interaktywna powinna zatem analizować znacznie więcej niż liczbę polubień. Jeśli użytkownicy oglądają rolkę do końca, przesyłają ją znajomym albo zapisują poradnik na później, otrzymujemy informację, że dany rodzaj treści rzeczywiście odpowiada ich potrzebom. Właśnie dlatego skuteczna strategia social media zaczyna się od poznania odbiorców, a nie od poszukiwania jednej sztuczki zapewniającej większy zasięg.

Treść musi przede wszystkim zatrzymać uwagę

W social mediach każdego dnia konkurujemy o uwagę użytkownika z ogromną liczbą innych materiałów. Dlatego pierwsze wrażenie ma duże znaczenie. W przypadku grafiki może odpowiadać za nie zdjęcie, ciekawy nagłówek lub nietypowy sposób przedstawienia tematu, natomiast w przypadku rolki szczególnie istotne są pierwsze sekundy materiału. Nie oznacza to jednak, że wystarczy atrakcyjna grafika lub efektowne rozpoczęcie. Po zatrzymaniu uwagi trzeba jeszcze dostarczyć odbiorcy treść, która odpowiada na jego zainteresowania, potrzebę lub problem. Warto również pamiętać o spójności wizualnej, dzięki której użytkownik może łatwiej rozpoznawać materiały konkretnej marki. Nie każdy post powinien jednak wyglądać identycznie – zbyt sztywny schemat może szybko stać się monotonny. Agencja interaktywna powinna łączyć charakterystyczny styl marki z testowaniem nowych formatów, sposobów prezentacji i komunikatów. Dobre zdjęcia, grafiki, rolki i opisy są więc elementami jednego procesu, którego zadaniem jest nie tylko zdobycie wyświetlenia, ale przede wszystkim zainteresowanie właściwego odbiorcy.

Regularność pomaga, ale nie istnieje idealna liczba postów

Systematyczna komunikacja pozwala marce pozostawać w kontakcie z odbiorcami, ale nie oznacza, że trzeba publikować codziennie albo zawsze o tej samej godzinie. Znacznie lepiej przygotować realny harmonogram i konsekwentnie dostarczać wartościowe materiały niż publikować bardzo często kosztem ich jakości. Podobnie wygląda kwestia godzin publikacji – nie istnieje jedna najlepsza pora dla wszystkich profili. Warto analizować statystyki konkretnego konta, testować różne dni i godziny oraz sprawdzać, jakie wyniki osiągają poszczególne formaty. Sam harmonogram również nie powinien być całkowicie sztywny. Czasami warto zmienić kolejność materiałów, zareagować na aktualny trend lub opublikować ważną informację wcześniej niż planowano. Agencja interaktywna może dzięki temu połączyć regularność z elastycznością. Warto również pamiętać, że narzędzia wykorzystywane kilka lat temu mogły zostać zastąpione nowszymi rozwiązaniami – przykładem jest Creator Studio, którego funkcje dla Facebooka i Instagrama zostały przeniesione do Meta Business Suite. Dzisiaj to właśnie tam można m.in. planować i zarządzać publikacjami na profilach obsługiwanych w ekosystemie Meta.

Interakcje powinny wynikać z dobrej treści

Komentarze, udostępnienia, odpowiedzi czy zapisania mogą być wartościowymi sygnałami, ale nie warto wymuszać ich za pomocą każdego posta. Proste „zostaw komentarz” może mieć sens, jeśli odbiorca rzeczywiście ma powód, aby odpowiedzieć, jednak znacznie skuteczniejsze jest stworzenie treści, która naturalnie zachęca do reakcji. Można poprosić użytkowników o opinię, przedstawić dwie możliwości do wyboru, zadać pytanie związane z ich doświadczeniem albo przygotować materiał na tyle praktyczny, że będą chcieli zachować go na później. Ważna jest również komunikacja po publikacji. Odpowiadanie na komentarze i wiadomości pokazuje, że profil nie służy wyłącznie do jednostronnego nadawania komunikatów. Nie oznacza to jednak, że marka powinna masowo komentować przypadkowe profile tylko po to, aby zwrócić na siebie uwagę. Agencja interaktywna powinna stawiać przede wszystkim na wartościowe i naturalne interakcje. W przypadku firmy szczególnie ważne są odpowiedzi na pytania potencjalnych klientów, reakcje na opinie oraz moderacja dyskusji pojawiających się pod publikacjami.

Hashtagi nie są magicznym sposobem na zwiększenie zasięgu

Przez wiele lat hashtagi były przedstawiane jako jeden z podstawowych sposobów zwiększania zasięgu na Instagramie. Dzisiaj nie warto budować strategii na dodawaniu maksymalnej możliwej liczby oznaczeń pod każdym postem. Hashtagi mogą pomagać w określaniu tematyki materiału i porządkowaniu treści, ale nie zastąpią wartościowego contentu. Znacznie ważniejsze jest jasne komunikowanie w opisie, grafice czy materiale wideo, czego dotyczy publikacja i dla kogo została przygotowana. Wyszukiwanie oraz rekomendowanie treści w social mediach coraz mocniej opiera się na rozumieniu samej zawartości materiałów, dlatego naturalne wykorzystywanie słów i tematów związanych z działalnością marki ma duże znaczenie. Agencja interaktywna powinna dobierać hashtagi świadomie i tematycznie, zamiast kopiować pod każdą publikacją ten sam zestaw kilkudziesięciu popularnych oznaczeń. Nie ma również potrzeby wykorzystywania całego technicznie dostępnego limitu – większa liczba hashtagów sama w sobie nie oznacza większego zasięgu.

Zapisy, udostępnienia i czas oglądania mówią więcej niż same polubienia

Liczba polubień jest łatwo zauważalna, dlatego często staje się podstawą oceny posta. W praktyce warto spojrzeć znacznie szerzej. Poradnik, lista wskazówek lub inspiracja mogą generować dużo zapisów, ponieważ użytkownicy chcą wrócić do materiału później. Zabawna albo wyjątkowo przydatna rolka może być często przesyłana znajomym. W przypadku materiałów wideo warto obserwować również to, jak długo odbiorcy je oglądają i w którym momencie rezygnują. Inne treści mogą skutecznie generować kliknięcia lub wiadomości mimo stosunkowo niewielkiej liczby publicznych reakcji. To pokazuje, dlaczego agencja interaktywna nie powinna oceniać całej komunikacji wyłącznie na podstawie jednego wskaźnika. KPI należy dopasować do celu konkretnej publikacji i całego profilu. Jeśli zadaniem social mediów jest generowanie zapytań, tysiące wyświetleń mają ograniczoną wartość, jeśli żaden z odbiorców nie wykonuje kolejnego kroku. Z kolei przy budowaniu rozpoznawalności większy zasięg i liczba wyświetleń mogą być bardzo istotne.

Algorytm zmienia się, dlatego najważniejsza jest analiza

Nie istnieje zestaw zasad, który raz zastosowany będzie gwarantował wysokie zasięgi przez kolejne lata. Zmieniają się platformy, formaty, systemy rekomendacji, zachowania odbiorców i konkurencja o ich uwagę. Dlatego znacznie lepszym podejściem od ciągłego szukania „sekretów algorytmu” jest regularne analizowanie własnych wyników. W agencji interaktywnej Matezun podczas prowadzenia social mediów obserwujemy rezultaty publikowanych treści, testujemy różne formaty i wykorzystujemy zebrane informacje przy przygotowywaniu kolejnych harmonogramów. Działania organiczne możemy również uzupełniać kampaniami Meta Ads, dzięki którym marka nie musi polegać wyłącznie na zasięgu organicznym i może docierać do odpowiednio dobranych odbiorców za pomocą płatnej promocji. Algorytm jest więc ważnym elementem social mediów, ale nie powinien być traktowany jak przeciwnik, którego trzeba przechytrzyć. Znacznie większe znaczenie ma zrozumienie odbiorców, przygotowywanie dla nich wartościowych materiałów, konsekwentne testowanie różnych rozwiązań oraz podejmowanie kolejnych decyzji na podstawie danych.

 

Jak robić zdjęcia na media społecznościowe?

Jak robić zdjęcia na media społecznościowe?

Zdjęcia przeznaczone do użytku w postach na Facebooku lub Instagramie powinny być wykonywane ze szczególną uwagą na kilka aspektów. Sprawią one, że nasze zdjęcia będą wyglądać jeszcze lepiej, niż zakładaliśmy i osiągniemy zamierzony efekt.

Kadr, czyli foremka naszego zdjęcia.

Dobra fotografia to pierwsze co rzuca się w oczy odbiorcy. Nie zawartość, emotki lub przycisk wysłania wiadomości – zdjęcie. Przykuwa uwagę i sprawia, że treść jest chętniej czytana. Właśnie dlatego tak ważne jest odpowiednie przygotowanie grafiki, zanim udostępnimy ją na mediach społecznościowych. „Surowe” fotki bardzo rzadko zdają egzamin i zazwyczaj dają o wiele lepszy efekt, jeżeli poświęcimy kilka chwil, aby je obrobić lub wykorzystać wcześniej przygotowany szablon.

Przede wszystkim warto zwrócić uwagę na kadrowanie zdjęcia. Często fotografie są docinane do kwadratu, aby lepiej wyglądały na mediach takich jak Instagram lub Facebook. Ma to jednak istotne znaczenie tylko w przypadku Instagrama, gdyż na Facebooku równie dobrze mają się grafiki poziome lub pionowe – można tutaj dowolnie eksperymentować, o ile nie przesadzimy ze stosunkiem szerokości do wysokości. Dzięki odpowiedniemu wykadrowaniu zdjęcia możemy również usunąć niechciane „śmieci”, które wkradły się do naszej inwencji twórczej. Dobrym programem do takiej obróbki będzie Photoshop lub jego darmowa alternatywa – Gimp. Jeżeli jednak nie jesteśmy obeznani z programami do edycji graficznej, Canva sprawdzi się wyśmienicie – to proste i bezpłatne narzędzie do edycji grafiki online, które na pewno Was zadowoli.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Screenshot-2020-12-22-at-15.03.28-1024x651.png
Photoshop podczas kadrowania zdjęcia, zrobionego za pomocą telefonu

Podczas ustawiania kadru zdjęcia, dobrze jest przewidzieć czy będziemy coś na nie nakładać. Może to być logo, szablon graficzny lub jakiś napis – należy zrobić takim dodatkom „miejsce” na naszej fotografii. Niektóre szablony graficzne „łączą” się z obiektami na zdjęciu, tak więc i to należy sobie odpowiednio zaplanować. Warto w miarę możliwości eksperymentować – jeżeli zaskoczymy naszych odbiorców niestandardową formą grafiki, to na pewno o wiele chętniej przeczytają nasz wpis.

Przewidywanie niektórych operacji pozwala na uniknięcie wielu komplikacji. Brak miejsca na fotografii bywa bardzo problematyczny, szczególnie kiedy chcemy na niej umieścić logo.

Kolory, balans bieli, nasycenie, jasność i.. oświetlenie.

Jeżeli robimy zdjęcia w formacie RAW, mamy dużo możliwości w późniejszej obróbce. Przydatne okażą się programy takie jak: Adobe Photoshop, Adobe Lightroom lub darmowy RawTherapee. W przeciwnym wypadku musimy zadbać o to, aby zrobione przez nas zdjęcie nie wymagało dodatkowej korekty koloru. Co prawda grafika w formacie .JPG lub .PNG może zostać skorygowana pod kątem kontrastu, oświetlenia lub barwy kolorów, ale będzie to zdecydowanie trudniejsze, a pole do popisu o wiele mniejsze.

Podczas robienia zdjęć telefonem, warto wykorzystać darmową aplikację Adobe Lightroom. Jest ona dostępna zarówno na sklepie Google Play, jak i Appstore.

Pierwsze opcje ukazują się już podczas robienia zdjęcia. Włączenie prowadnic oraz przejście na tryb PRO pozwala na dostosowanie ekspozycji, czasu naświetlenia lub ISO. Kiedy wykonamy zdjęcie, z pomocą przychodzą nam zakładki Light oraz Color, gdzie możemy dopracować swoje dzieło – jego barwę, kontrast, cienie i wiele innych parametrów. Można również skorzystać z opcji Auto, która za pomocą komputerowych obliczeń dostosuje naszą fotografię tak, aby uzyskać jak najlepszy efekt.

Niektórzy ludzie stosują filtry na zdjęcia (dostępne np. na Snapchacie lub Instagramie), które również są jakimś rozwiązaniem. Osobiście jednak uważamy, że lepiej dostosować grafikę do swoich potrzeb – daje to o wiele więcej możliwości oraz pozwala uzyskać o niebo lepszy efekt. Tak naprawdę wystarczy tylko trochę praktyki, dostępne jest wiele narzędzi, które ułatwiają obróbkę zdjęć i sprawiają, że nie jest to kłopotliwe nawet dla początkujących osób.

Pakowanie i wysyłanie zdjęć

Po wstępnym przesiewie, ewentualnej obróbce i zminimalizowaniu liczby zdjęć do tych najlepszych – mamy gotową bibliotekę. Dobrze jest korzystać z zewnętrznych hostingów (szczególnie kiedy zdjęć jest dużo). Pozwala to przyśpieszyć pracę, a proces jest o wiele wygodniejszy niż załączanie dziesiątek plików w załączniku do maila. Osobiście polecamy WeTransfer. Dobrym nawykiem jest również udostępnianie całego folderu na jednym z wirtualnych dysków. Tutaj do wyboru mamy 3 sensowne propozycje: Dysk Google, iCloud lub Mega.nz. Ograniczenie się tylko do poczty ma sens, kiedy wysyłane jest zaledwie kilka materiałów.

Oczywiście to dopiero krótki wstęp do fotografii. Inaczej będziemy robić zdjęcia produktów, grafikę do postów, a inaczej relacje. Nasza agencja interaktywna oferuje tworzenie szablonów graficznych oraz profesjonalną obróbkę graficzną. Własne fotografie zawsze owocują większą aktywnością na Fanpage – stockowe rozwiązania jak dobre by nie były, nie przebiją odbioru własnoręcznie zrobionego, unikalnego zdjęcia.